Wyborcza.pl

20 lat czekania na Ligę Mistrzów. Jak w tym czasie zmieniła się Polska

Autor: Bartosz Chyż, Aleksander Deryło | 23.08.2016

Kiedy ostatni raz polska drużyna grała w Lidze Mistrzów - inflacja wynosiła 20 proc., jeszcze płaciliśmy w milionach i tysiącach, a Robert Lewandowski dopiero kończył 8 lat.

21 sierpnia 1996 r. na długo zapadł w pamięć polskim kibicom. Mimo porażki w rewanżowym meczu z Broendby Kopenhaga (3:2) Widzew Łódź awansował do Ligi Mistrzów. Wystarczyła zaliczka z pierwszego spotkania w Łodzi, 2:1. Ten mecz kibice (i nie tylko) pamiętają także ze względu na wyjątkowo barwny  komentarz Tomasza Zimocha, który pokrzykiwał co chwilę do sędziego:

Kończ, panie Ahmet Çakar (...). Panie Turek, niech pan tu kończy to spotkanie (...). Turku kończ ten mecz.

i skarżył się na pobicie przez duńskiego komentatora.

Czy Polska bardzo się w tym czasie zmieniła? W 1996 r. praktycznie nie mieliśmy w Polsce autostrad i dróg ekspresowych. Nie wymienia ich Rocznik Statystyczny. Teraz ta sieć transportowa liczy 3 tys. kilometrów, a niedawno zakończono budowę autostrady A4, której budowa wtedy się ślimaczyła, co opisał niedawno Wojciech Orliński w  "Dużym Formacie".

Szczytem marzeń motoryzacyjnych był wtedy Polonez Caro, który w wersji z 1,6 l silnikiem kosztował dokładnie 19 tys. 736 zł. Dziś polonezy z tego rocznika kosztują na Allegro 2,5-3,5 tys. zł. W 1996 r. było w Polsce 6,5 mln abonentów "telefonii przewodowej", teraz jest mniej, bo ledwie 4,6 mln. Za to liczba użytkowników sieci komórkowych zwiększyła się trzystukrotnie. Inflacja w 1996 r. wynosiła 19,9 proc., obecnie ceny spadają  - w lipcu o 0,3 proc.

W dniu awansu łodzian Robert Lewandowski właśnie kończył 8 lat. I jeszcze nie należał do żadnego klubu piłkarskiego. Przygoda Widzewa z Ligą Mistrzów nie trwała długo. Łodzianie zagrali sześć spotkań i w swojej grupie zajęli trzecie miejsce, niedające awansu do kolejnej fazy rozgrywek. Ostatni mecz rozegrali w Madrycie 4 grudnia 1996 r., przegrywając z Atletico 1:0. Proroczy był tytuł piosenki Anity Lipnickiej "Wszystko się może zdarzyć", królującej wtedy na liście przebojów Trójki - na kolejny awans do Ligi Mistrzów, trzeba było czekać dwie dekady.

Następne 20 lat to bezskuteczne próby awansu polskich zespołów do tych rozgrywek. Kolejne drużyny odpadały m.in.:

  • trafiając na dużo mocniejszych przeciwników: FC Barcelona, Real Madryt czy Manchester United
  • kompromitując się we wczesnych rundach kwalifikacyjnych (Wisła Kraków z Levadią Tallin w sezonie 2009/10)
  • w ostatnich minutach meczu (ta sama Wisła, sezon później przegrała z Apoelem Nikozja)
  • z powodu błędów organizacyjnych (Legia w sezonie 2014/15, gdy wygrała oba spotkania z Celtikiem Glasgow, ale po tym jak w rewanżu zagrał nieuprawniony zawodnik, Szkotom przyznano walkower)

Czy warszawskiej Legii uda się przełamać tę złą passę? Po pierwszym meczu z irlandzkim Dundalk FC ma dwubramkową przewagę.

Aktualizacja: Legia zremisowała z Dundalk 1:1 i zagra w fazie grupowej o Puchar Europy.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz