Wyborcza.pl

Abonament telewizyjny: jak funkcjonuje w Europie

Autor: Bartosz Chyż | 09.02.2017

Rząd Prawa i Sprawiedliwości szykuje właśnie drugą wersję zmian w abonamencie. Płacąc za kablówkę, zasilimy także telewizję publiczną.

  • Polacy niechętnie płacą abonament RTV, mimo że należy do najniższych w Europie.
  • Koszty jego zbierania są jednymi z najwyższych, a Poczta Polska nie jest skutecznym „poborcą”.
  • „Nowy” abonament mogą pobierać urzędy skarbowe, sieci kablowe i satelitarne lub operatorzy energetyczni.

Jeszcze w ubiegłym roku miała to być powszechna danina w wysokości 15 zł, doliczana każdemu do rachunku za prąd. Prace nad ustawą zostały wstrzymane, ponieważ na taki podatek musiałaby się zgodzić Komisja Europejska, a to może trwać nawet kilkanaście miesięcy.

Teraz rząd chce uszczelnić system ściągania abonamentu. Przed trzema tygodniami prezes TVP Jacek Kurski przekonywał w rozmowie z serwisem wirtualnemedia.pl, że "jeśli telewizja publiczna ma przetrwać, to wsparcie finansowe z prawdziwego zdarzenia musi nastąpić w ciągu najbliższych kilku tygodni”. Jak wynika z danych Europejskiej Unii Nadawców (EBU), w Polsce płacenia abonamentu unika 69 proc. gospodarstw domowych. We Włoszech jest to 31 proc., a w kolejnej Macedonii - 24 proc. Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński zapowiedział, że odpowiednia ustawa trafi do Sejmu jeszcze w lutym.

Mapy są interaktywne. Najedź na kraj, aby odczytać dane. Przyciskiem możesz zmienić widok

Według szefa Rady Mediów Narodowych posła PiS Krzysztofa Czabańskiego nowa, powszechna opłata audiowizualna mogłaby być nawet o połowę niższa od tej funkcjonującej obecnie (czyli 22,7 zł miesięcznie w przypadku abonamentu za radio i telewizor). Obniżenie abonamentu byłoby możliwe przy założeniu, że wszyscy mamy telewizory i solidarnie płacimy abonament. Czabański przyznał, że jest to jednak problem polityczny i obywatele nie będą zadowoleni, bo nikt nie lubi płacić podatku. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyliczyła z kolei, że powszechna opłata mogłaby wynosić tylko 6,33 zł miesięcznie, czyli 80 zł rocznie.

Mapy są interaktywne. Najedź na kraj, aby odczytać dane

Różne są też sposoby zbierania abonamentu: w Polsce, podobnie jak w Czechach i Irlandii, pobiera go poczta. Jednak koszty poboru w ten sposób są jednymi z wyższych. W Polsce, według danych EBU, Poczta zostawia sobie 6,3 proc. pobranego abonamentu. Z kolei np. w Niemczech i Wielkiej Brytanii abonament pobierają bezpośrednio nadawcy publiczni, którzy z tego tytułu naliczają tylko 3 proc. prowizji.

Obowiązek zbierania abonamentu mógłby spaść na urzędy skarbowe, o takim rozwiązaniu wspominał Czabański. Ostatnio pojawił się także pomysł, by za ściąganie abonamentu odpowiedzialni byli operatorzy telewizji kablowych i satelitarnych. Założenie jest proste: jeśli ktoś płaci za telewizję, to znaczy, że ją na czymś ogląda. Kablówkę ma obecnie 4,5 mln abonentów, a telewizję satelitarne - ok. 5,5 mln.

Mapy są interaktywne. Najedź na kraj, aby odczytać dane

Pokaż komentarze (10)Dodaj komentarz