Wyborcza.pl

Wybory w USA. BIQdata wyjaśnia skomplikowany system, przewiduje wynik [PODSUMOWANIE]

Autor: Zespół BIQdata | 07.11.2016

Donald Trump czy Hillary Clinton? Już w nocy z wtorku na środę dowiemy się, kto zostanie 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych. BIQdata od miesięcy obserwuje kampanię w USA i stara się wyjaśniać zawiłości amerykańskiego systemu wyborczego. Oto najważniejsze materiały o starciu Clinton-Trump, które przygotowaliśmy w ostatnim czasie.

Clinton pewniakiem? A może jednak Trump?

  • Ostatnie wyborcze sondaże wskazują na zwycięstwo Hillary Clinton.
  • Clinton może liczyć na 203 głosy elektorskie, wobec 164 po stronie Trumpa. A może jednak miliarder?
  • Do wzięcia wciąż jest jeszcze 171 głosów elektorskich w tych stanach, gdzie różnica pomiędzy zwolennikami Demokratów i Republikanów jest niewielka. Szczegółowe prognozy szans kandydatów znajdziesz na naszych interaktywnych mapach.

Podziały polityczne to jednak nie wszystko. Z wyborów na wybory w USA coraz wyraźniej widać zmiany w strukturze demograficznej kraju. A te są niekorzystne dla Donalda Trumpa. Na Republikanów głosują głównie biali i raczej starsi mieszkańcy amerykańskiej prowincji, białych jednak ubywa. Rośnie znaczenie Latynosów, szczególnie tych, którzy osiedlają się w stanach dotąd przychylnych Republikanom. Tak wyglądają zmiany demograficznie w poszczególnych stanach.

Na podstawie wyników z poprzednich wyborów, próbujemy ustalić, czy kobiety faktycznie wybiorą Hillary Clinton, a katolicy Donalda Trumpa? Kogo tym razem wesprą Latynosi i Azjaci?

Wyborczą układankę w USA komplikuje zawikłana procedura. Co ciekawe, już przed rozpoczęciem wyborów wiadomo, że głosy wielu wyborców tak naprawdę nic nie znaczą. W takiej sytuacji są np. Republikanie w Kalifornii czy Demokraci w Utah. Szczegółowo wyjaśniamy jak działają Kolegia Elektorów, co to jest indeks Cooka i czym są tzw. "swing states". Warto to wiedzieć, kiedy będziemy śledzić mapy wyników zmieniających się w poszczególnych stanach.

Czy taki system zadziałałby w Polsce? Sprawdziliśmy, co by było, gdyby o wyniku wyborów prezydenckich w naszym kraju też decydowali elektorzy. Jak wynika z naszych obliczeń, po prezydencie Donaldzie Tusku, teraz drugą kadencję pełniłby prezydent Bronisław Komorowski.

A skoro jesteśmy już przy "wątku polskim", próbowaliśmy przewidzieć, na kogo zagłosuje amerykańska Polonia. Jak przewidujemy, przynajmniej w Chicago podczas wyborów Polonia poprze Trumpa. Z drugiej strony młodsza generacja Polish Americans wydaje się - podobnie jak wszyscy młodzi Amerykanie - zdegustowana kandydatem Republikanów.

Wybory w USA. Najdroższa kampania w dziejach

To Donald Trump ma łatkę "miliardera", jednak jak wskazują liczby, budżet kandydata Republikanów był dwa razy mniejszy niż Hillary Clinton. W tej kampanii jeden głos oddany na Clinton może kosztować 18 dol. To absolutny rekord, Barack Obama zamknął się w 10 dolarach.

Dużą część wydatków sztabów pożarły wydatki na kampanię telewizyjną. Zespół BIQdata przeanalizował blisko tysiąc reklam wyborczych Trumpa i Clinton. Chcieliśmy sprawdzić, o czym amerykańscy kandydaci na prezydenta opowiadają wyborcom, i jak bardzo różnią się ich kampanie. Przed ogłoszeniem wyników nie zdążysz obejrzeć wszystkich spotów, ale warto zobaczyć, czym reklamówki amerykańskie różnią się od polskich. Kiedyś pewnie zobaczymy polskie wersje niektórych z nich, nasi politycy lubią podpatrywać amerykańskie rozwiązania.

Spoty są dla kandydatów dużo bezpieczniejsze niż występy na żywo. A to właśnie one przyciągały przed telewizory najbardziej świadomych i zainteresowanych wyborców. Porównaliśmy, jak Clinton i Trump wypadli w prezydenckich debatach, czym różniły się od siebie i jak wypada ich porównanie m. in. ze słynną debatą Nixon - Kennedy z 1960 r.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz