Kampania wyborcza przed wyborami samorządowymi toczy się oficjalnie dopiero od
zeszłego wtorku, kiedy premier Mateusz Morawiecki ogłosił datę głosowania. Jednak
wzbudzający ogólnopolskie zainteresowanie wyścig o prezydenturę Warszawy trwa już od kilku miesięcy. Główne role odgrywali w nim Rafał Trzaskowski z Platformy Obywatelskiej i wysunięty przez PiS wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Obaj prowadzili kampanię wyborczą, choć formalnie nie byli kandydatami. To ważne, bo dopiero od momentu ogłoszenia decyzji o wyborach oficjalnie mogą się zawiązywać sztaby i komitety wyborcze oraz mogą być zbierane pieniądze na kampanię. Dlatego "kandydaci na kandydatów" organizowali "otwarte spotkania", "spotkania z mieszkańcami" lub brali udział w piknikach sportowych. W trakcie kampanii wyborczej takie spotkania są finansowane przez komitety wyborcze, jednak środki na "prekampanię" zgodnie z prawem nie mogą być czerpane z tych funduszy. Kto więc finansował „niewyborcze” imprezy „niekandydatów”?

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej