Wyborcza.pl

Parlament III RP: maratończycy, sprinterzy, wańki-wstańki i PRL-owcy. Zobacz, jak wyglądają wzloty i upadki posłów i całych partii

Autor: Bartosz Chyż, Jarosław Chudzik, Vadim Makarenko, Aleksander Deryło | 20.04.2016

Wygrać wybory jest trudno, ale jeszcze trudniej utrzymać się w Sejmie. Sprawdziliśmy, jak radzili sobie z tym partie, posłowie i senatorzy od 1991 r.

Co zobaczyliśmy?

grafika: Wawrzyniec Święcicki, Wyborcza.pl

Ponadto nasza wizualizacja pozwala na pierwszy rzut oka zobaczyć:

  • spadającą liczbę ugrupowań w parlamencie;
  • całkowity zanik lewicy;
  • „bal debiutantów” w obecnej kadencji Sejmu;
  • "zabetonowanie" Senatu po wprowadzeniu okręgów jednomandatowych w wyborach do tej izby.

Polski parlament staje się coraz mniej rozdrobniony. Jeśli w pierwszym wolnym Sejmie było aż 17 ugrupowań, to w obecnym zostało tylko pięć. Partie kanapowe odeszły do przeszłości. Jednak z drugiej strony w obecnym Sejmie mamy aż dwie partie, które nie mają żadnego doświadczenia parlamentarnego - Kukiz’15 oraz Nowoczesna. Ba, wszystkich posłów nowicjuszy mamy teraz ponad dwie setki, w tym większość w PiS. Dla porównania: w poprzedniej kadencji posłów bez doświadczenia parlamentarnego było tylko 135.

Tych, którzy mają na liczniku tylko jedną kadencję nazwaliśmy "sprinterami". W kategorii "maratończycy" umieściliśmy posłów, którzy mają na liczniku co najmniej sześć kadencji. Z kolei w kategorii "pojawia się i znika" są posłowie, którzy "przepuścili" dwie i więcej kadencji. "Zawsze na wozie" to posłowie, którzy nigdy nie byli w opozycji i na odwrót - "zawsze pod wozem" są ci, którzy nigdy nie byli w koalicji. A "szkoła PRL" pokazuje posłów mających doświadczenie parlamentarne w PRL.

Infografika jest interaktywna. Każda kropka to jeden poseł, najedź albo kliknij, żeby zobaczyć jego dane i transfery. Jeśli nazwa ugrupowania danego posła nic ci nie mówi, kliknij w nią i przenieś się do Wikipedii. Najedź albo kliknij w pionową kreskę, żeby zobaczyć dane i transfery dla całego ugrupowania. W każdej chwili możesz wrócić do domyślnego widoku po kliknięciu przycisku "wszystko"

Sejm w III Rzeczpospolitej: losy partii, kariery posłów

Dane: Sejm RP, fundacja ePaństwo. Opracowanie danych: BIQdata. Wizualizacja i programowanie: Jarosław Chudzik. Redakcja: Bartosz Chyż, Vadim Makarenko. Pomysł: RIA Nowosti

Read in English

Choć według klasyfikacji Ministerstwa Rodziny poseł nie jest zawodem, to niektórych parlamentarzystów można nazwać zawodowcami ze względu na staż. Wśród 460 posłów, których wybraliśmy w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych, jest tylko jedna osoba pamiętająca, jak wyglądały sejmowe korytarze w 1991 r. To Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka Platformy Obywatelskiej. O włos od pobicia jej rekordu był Stanisław Żelichowski z PSL, który zasiadł na Wiejskiej już w 1985 r. jako poseł Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, następnie przez siedem kadencji był posłem PSL, ale do obecnego parlamentu już nie wszedł. Podobnie jak Eugeniusz Czykwin (SLD), który w zeszłym roku bez powodzenia startował do Senatu. Byli ostatnimi politykami, którzy zaczynali parlamentarną karierę w PRL i kontynuowali w III RP. Do maratończyków należy też Jarosław Kaczyński, który podobnie jak Marek Sawicki z PSL ma na liczniku siedem kadencji. Jednak weteranów szybko ubywa: dziś mamy już tylko tuzin posłów, którzy przeszli przez co najmniej sześć kadencji.

Nie brakuje takich, którzy po przegranych wyborach wracali do Sejmu i kontynuowali karierę. Janusz Piechociński z PSL posłował w kratkę, ale jednym z największych waniek-wstaniek jest Marcin Święcicki. Był posłem Unii Wolności w II kadencji, został prezydentem Warszawy, a do parlamentu wrócił po 12 latach jako poseł PO. Z kolei Grzegorz Schreiber zaczynał w 1991 r. jako poseł ZChN, „przepuścił” II kadencję, w trzeciej wrócił jako poseł PiS, po czym zniknął na trzy kadencje i ponownie wrócił w 2011 r., również w barwach PiS.

Czasem pozostanie w grze wymaga zmiany bandery albo transferu do innej izby. Nasze dane to fotografia z końca każdej kadencji uzupełniona o posłów i senatorów, którzy przewinęli się przez Wiejską w trakcie trwania tej kadencji, a następnie odeszli z różnych powodów - przeszli do europarlamentu, samorządów, biznesu albo zmarli (w trakcie każdej kadencji wymienia się blisko 10 proc. składu Sejmu). Dlatego nie widać na niej przejść z Sejmu do Senatu i na odwrót. Np. Bolesław Piecha z PiS trzy razy zostawał posłem, w trakcie swojej trzeciej kadencji wystartował i wygrał w wyborach uzupełniających do Senatu. Po roku senator Piecha został wybrany na posła Parlamentu Europejskiego. A senacki mandat i tak "został w rodzinie", bo w obecnej kadencji z tego samego okręgu w Rybniku senatorem został brat Bolesława Piechy, Wojciech.

Nie widać też spektakularnych przejść z partii do partii w trakcie trwania jednej kadencji, do jakich niewątpliwie należało przejście w 2011 r. Bartosza Arłukowicza z SLD do PO. A w historii nie brakuje takich, którzy zmieniali barwy partyjne więcej niż jeden raz. Jak np. Grażyna Ciemniak, która z SLD przeszła do Socjaldemokracji Polskiej, a następnie do PO. Albo Andrzej Celiński, który z Unii Wolności przeszedł do SLD, potem do Socjaldemokracji Polskiej, a następnie został posłem niezrzeszonym. Właśnie w kategorii „niezrzeszeni” widać najwięcej wzlotów, upadków, zakrętów i wiraży.

Dzieje partii politycznych w Polsce nie są proste, dlatego pokazujemy w naszym materiale przede wszystkim kluby i koła poselskie. Np. SLD w latach 1993-97 był de facto koalicją różnych partii z SdRP na czele. Akcja Wyborcza "Solidarność" również była zlepkiem wielu ugrupowań. Mimo to dobrze widać, jak hartuje się partyjna stal, a więc koniec Unii Demokratycznej/Unii Wolności, Akcji Wyborczej „Solidarność” (która stała się rezerwuarem zarówno dla PO, jak i dla PiS) czy zejście na margines życia politycznego dawnych "przystawek" PiS, czyli Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin.

Rekord partyjnej długowieczności należy do PSL, które jako jedyne utrzymuje się w Sejmie od 1991 r., choć w ostatnich wyborach było już bliskie wypadnięcia z wielkiej gry, a jego obecna forma jest daleka od dawnej. Na drugim miejscu jest SLD. Nie dostał się do obecnego Sejmu, ale przedtem utrzymywał się na Wiejskiej przez siedem kadencji z rzędu. Pierwszą trójkę zamyka PiS, dla którego obecna kadencja jest już szósta. PO, która rządziła krajem przez dwie kadencje z rzędu, jest rówieśniczką PiS, jednak w parlamencie jest młodsza o jedną kadencję, dlatego znalazła się na czwartym miejscu.

I na deser Senat. W porównaniu z Sejmem nigdy nie działo się tam wiele, a po wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych dzieje się jeszcze mniej. Moment wprowadzenia JOW-ów widać na grafice poniżej bardzo wyraźnie.

Senat w III Rzeczpospolitej: losy partii, kariery senatorów

Dane: Senat RP, fundacja ePaństwo. Opracowanie danych: BIQdata. Wizualizacja i programowanie: Jarosław Chudzik. Redakcja: Bartosz Chyż, Vadim Makarenko. Pomysł: RIA Nowosti

Read in English

Sprawdzaliśmy posłów, ich przynależność partyjną i przebieg kariery. Jednak informacji jest dużo, a sprawy dodatkowo komplikują osoby, które nazywają się tak samo. Jeden z wielu przykładów: Anna Zalewska z SLD i Anna Elżbieta Zalewska z PiS. Mogliśmy się pomylić opisując posłów albo nie wychwycić niektórych "sobowtórów". Jeśli zauważycie błąd - prosimy o zgłoszenie na adres BIQdata@wyborcza.pl

Zespół ‪‎BIQdata‬ dziękuję fundacji ePaństwo za udostępnienie danych o parlamentarzystach. Dzięki nim ten materiał mógł powstać.

Pokaż komentarze (13)Dodaj komentarz