Wyborcza.pl

„Harvey” i „Irma” – huragany, które spustoszyły Amerykę. Na Atlantyku rodzi się kolejny - Jose

Autor: Bartosz Chyż | 12.09.2017

Huragan "Harvey" w sierpniu zniszczył Dallas i okolice. "Irma" od tygodnia niszczy karaibskie wyspy, a w weekend przetoczyła się przez Florydę. Tymczasem nad północnym Atlantykiem "czai się" kolejny.

Huragan „Irma” powoli zmierza w głąb Stanów Zjednoczonych i zamienił się najpierw w sztorm tropikalny, a następnie w tropikalną depresję. Jak przewidują meteorolodzy, w ciągu 48 godzin powinien zaniknąć, choć wciąż prawdopodobne są powodzie i podtopienia. W szczytowym momencie powierzchnia tego huraganu zajmowała teren zbliżony do terytorium Polski.

Uważany za najpotężniejszy atlantycki huragan w dziejach po spustoszeniu Karaibów dotarł nad Florydę w niedzielę rano lokalnego czasu. Prędkość wiatru towarzyszącego "Irmie" systematycznie malała: nad Karaibami była huraganem najwyższej, piątej kategorii (wiatr wiał do 240 km/godz.), gdy docierała do wybrzeża USA, miała już czwartą kategorię (do 175 km/godz.), a w poniedziałek po południu lokalnego czasu nie była już nawet huraganem, tylko burzą tropikalną (wiatr wieje obecnie z prędkością do 97 km/godz.). Jego bilans to 46 ofiar śmiertelnych i ponad 30 mld dolarów strat. Ponad 6 mln Amerykanów pozostawił bez prądu.

Jak huragany Irma i Harvey pustoszyły Amerykę i Karaiby?

Dane: Weather Underground; mapa: Bartosz Chyż

Z kolei wcześniejszy huragan „Harvey” uderzył w wybrzeże Zatoki Meksykańskiej i Houston, powodując śmierć 70 osób i straty w wysokości 70 mld dolarów. Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC) śledzi również huragan „Jose”, który powstał na północnym Atlantyku. Jednak w tej chwili wydaje się on stosunkowo niegroźny. NHC nadało mu kategorię 1 w 5-stopniowej skali Saffira-Simpsona.

Pokaż komentarze (3)Dodaj komentarz