Wyborcza.pl

Jak długo dzieci odpoczywają na letnich wakacjach

Autor: Bartosz Chyż | 26.06.2015

Dziś kończy się rok szkolny dla 4,7 mln uczniów w polskich szkołach. Przez 66 dni mogą nie myśleć o lekcjach, sprawdzianach czy pracach domowych. Jednak są kraje, w których przerwa letnia trwa zdecydowanie dłużej.

Nie trzeba jechać daleko, by mieć zdecydowanie dłuższe wakacje. Na Białorusi, Litwie i w Rosji trwają po 92 dni. Na Ukrainie - o dwa dni dłużej. Jednak w Europie najdłuższą labą cieszą się młodzi Turcy i Włosi. Pierwsi przez 95 dni, a drudzy w regionie Lacjum (na jego terenie znajduje się Rzym) mają wolne od 8 czerwca, a do szkolnych ław wrócą dopiero 14 września. Daje im to aż 99 wolnych dni.

Wakacje w Europie

Kliknij albo najedź na mapę, żeby zobaczyć informacje o tym ile trwają wakacje letnie w poszczególnych krajach oraz w jakich terminach

Źródła: Eurydice, Schoolholidayseurope.eu, samorządy i resorty edukacji poszczególnych krajów; dane dla szkół podstawowych. Na innych poziomach edukacji długość wakacji może się różnić; mapa: Bartosz Chyż

Jednak Polscy uczniowie wcale nie mają tak źle. Niemieckie wakacje to raptem 46 dni. Jeszcze dłużej uczą się Brytyjczycy z Anglii i Walii. Wolne zacznie im się dopiero 20 lipca a do szkół wrócą 1 września. Ale absolutnie najkrótsze wakacje w Europie mają Szwajcarzy - zaledwie 39 dni. Jednak Szwajcarzy, podobnie jak Francuzi co dwa miesiące mają dwutygodniowe przerwy w nauce (ferie jesienne, świąteczne, zimowe i wiosenne/wielkanocne). Stąd biorą się tak krótkie wakacje letnie.

Z drugiej strony, w skali całego roku uczniowie w Polsce wolnego mają bardzo dużo. W całym roku szkolnym przypada im 188 dni nauki i 177 dni wolnego. W praktyce gimnazjalista w mijającym roku uczył się przez mniej niż 150 dni. Od dni nauki odchodziły jeszcze rekolekcje, sprawdziany szóstoklasistów, egzaminy próbne, egzaminy gimnazjalne, próbne i prawdziwe matury, dni szkoły i zielone szkoły czy zaplanowane wycieczki.

Dla dzieci wakacje zawsze będą za krótkie. Jednak miesiąc temu znaleźli niespodziewanych sojuszników wśród dorosłych - to samorządowcy znad Bałtyku i innych polskich kurortów zrzeszeni w Związku Miast Polskich.

W liście do Ministerstwa Edukacji Narodowej zaproponowali wydłużenie wakacji o co najmniej tydzień czerwca. W przyszłości chcieliby wzorem ferii zimowych wprowadzenia systemu ruchomych wakacji: od 15 czerwca do 7 września. Letnia przerwa w nauce w każdym województwie trwałaby osiem lub dziewięć tygodni. Według nich "Spowodowałoby to znaczne ożywienie dla sektora turystycznego i wymierne korzyści dla całej gospodarki naszego kraju". Argumentowali też, że turystyka odpowiada za 6 proc. PKB, a "skrócenie dwa lata temu wakacji o cały tydzień w czerwcu oznaczało dla branży turystycznej konkretne straty finansowe. Utrudniło także wypoczynek osobom gorzej sytuowanym, które wybierały chętniej tańsze oferty przedsezonowe". Jednak pomysł samorządowców spotkał się z krytyką zarówno samego ministerstwa, jak i związków zawodowych reprezentujących nauczycieli.

 

Pokaż komentarze (5)Dodaj komentarz