Wyborcza.pl

Polska to nie jest kraj dla starych kobiet. Jeśli być emerytem, to tylko na Śląsku

Autor: Szymon Pifczyk | 06.11.2017

Z początkiem października rząd cofnął decyzję poprzedniego gabinetu o podwyższeniu wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Oddziały ZUS od razu szturmować zaczęły osoby, które mogły skorzystać na obniżonym wieku. Sprawdziliśmy, jakie emerytury otrzymały.

  • ponad 3,5 tys. zł - to średnia wysokość nowoprzyznanej emerytury dla mężczyzn w Rybniku;
  • na Śląsku są największe różnice pomiędzy świadczeniami dla kobiet i mężczyzn - nawet 60 proc.;
  • w Polsce południowo-wschodniej przeciętne emerytury są o ponad 10 proc. niższe od średniej krajowej.

Jednym z głównych celów wprowadzonej przez PO reformy emerytalnej miało być podwyższenie emerytur kobiet. Argumentowano, że dodatkowe kilka lat pracy może mieć zbawienny wpływ na wysokość emerytury, która dla wielu kobiet – z powodu niższego wieku emerytalnego oraz przerw w pracy spowodowanych macierzyństwem – będzie głodowa. Wstępne dane zebrane przez ZUS zdają się to potwierdzać. Przeciętna Polka może liczyć na zaledwie około 1500 zł emerytury brutto. Zaledwie w jednym oddziale ZUS – Warszawa I, obejmującym m.in. Śródmieście, Żoliborz i północno-zachodnie przedmieścia miasta – przeciętna emerytura dla kobiety przekroczyła 2000 zł.

Widać wyraźnie, że zupełnie inaczej jest w przypadku mężczyzn. Nawet najbiedniejsi emeryci mieszkający na obszarze podlegającym nowosądeckiemu ZUS-owi (to w zasadzie całe południe woj. małopolskiego) mogą liczyć na ponad 2300 złotych, a emeryci z Rybnika i okolic aż na 3600 złotych. Tam też właśnie różnica w przeciętnej emeryturze i rencie jest najwyższa pomiędzy kobietami i mężczyznami i wynosi prawie 60 proc.

Rybnik nie jest jednak wyjątkiem – cała przemysłowa część Śląska może liczyć na wysokie emerytury. Nie jest tajemnicą, że średnią podciągają tu górnicy, ale jak widać, nie tylko – w październiku najwyższe emerytury przyznano również w Rybniku, a górnicy raczej nie oczekiwali obniżenia wieku emerytalnego. Przemysł ciężki był ogólnie dobrym pracodawcą – także w Bielsku czy Chrzanowie emerytury są stosunkowo wysokie. Z kolei w Legnicy statystyki nabijają znów górnicy, tym razem miedzi.

A gdzie lepiej na emeryturę nie przechodzić? Prym wiedzie Polska południowo-wschodnia, gdzie przeciętne emerytury są o ponad 10 proc. niższe od średniej krajowej (w Nowym Sączu i Biłgoraju aż o 17 proc.). Na emeryturze nie poszaleją też mieszkańcy rolniczych części Mazowsza, a także – co ciekawe – wschodniej części Łódzkiego, mimo Bełchatowa z jego kopalnią i elektrownią w tym regionie. Pocieszeniem dla tych rejonów jest fakt, że od 2012 roku emerytury i renty wzrosły tam o 15-16 proc., podczas gdy w bogatszych regionach tylko o 12-13 proc..

Pokaż komentarzeDodaj komentarz