Wyborcza.pl

OECD: Komputery w szkołach nie gwarantują lepszych wyników w nauce

Autor: Karolina Polakowska, Aleksandra Zdrojewska | 12.10.2015

Szkoła z komputerami niekoniecznie lepiej uczy. Przeciwnie, komputery mogą przeszkadzać w nauce, ale nie oznacza to, że powinniśmy z nich zrezygnować w edukacji.

Badanie wpływu komputeryzacji szkół na osiągnięcia edukacyjne pt. "Students, Computers and Learning" przeprowadziła Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), a jego kierownikiem jest Andreas Schleicher, szef i koordynator Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów (PISA).

Badacze skupili się na latach 2009-12 i przebadali piętnastolatki z 65 państw (34 kraje OECD i 31 państw partnerskich, dla Chin badano osobno Szanghaj, Hongkong i Macao). W tym czasie zwiększyły się zarówno liczba komputerów w szkołach, jak i czas spędzany przez uczniów w sieci.

W Polsce średnio na jeden komputer przypada 4 uczniów, podczas gdy w Tunezji - 53, a w Turcji - 44. Najlepiej jest w Australii i Nowej Zelandii gdzie na jednego ucznia przypada jedno urządzenie. W sąsiadujących z Polską krajach liczba uczniów przypadających na komputer jest zbliżona, np. w Niemczech jest to 4, a na Słowacji 2.

Okazało się jednak, że liczba uczniów przypadających na jeden komputer nie ma wpływu na wyniki testu matematycznego PISA. W Polsce wynik ten wynosi 518. Najwyższy wynik osiągnęli uczniowie z Szanghaju - 613, najgorszy natomiast uczniowie z Peru - 368.

Wyniki testu z matematyki w badaniu PISA a liczba uczniów przypadających na jeden komputer

Dane: OECD, mapa: Karolina Polakowska

Jeśli chodzi o czytanie, sprawa jest bardziej skomplikowana. Czytanie tekstów drukowanych i cyfrowych istotnie różni się od siebie. W przypadku tych ostatnich czytelnik nie jest w stanie fizycznie ocenić ilości materiału do przerobienia, ale z drugiej strony dużo łatwiej dociera do wielu źródeł jednocześnie. Dlatego umiejętność czytania ze zrozumieniem cyfrowych i drukowanych tekstów nie zawsze idą w parze. Uczniowie spędzający więcej czasu w sieci, lepiej radzą sobie z tekstami cyfrowymi, ale gorzej im idzie z tekstami drukowanymi niż osobom spędzającym mniej czasu przed komputerem.

Umiejętność radzenia sobie z cyfrowym tekstem jest powiązana z umiejętnością wyszukiwania informacji w sieci. "Dzieje się tak dlatego, że w dużym stopniu obie czynności wykorzystują te same zdolności poznawcze i aspekty motywacyjne" - czytamy w raporcie. Ponadto dobre i skuteczne wyszukiwanie informacji w sieci wymaga również umiejętności rozwiązywania problemów. Wielość źródeł, danych dostępnych w sieci powoduje, że uczniowie często ulegają "cyfrowemu rozproszeniu". W Szanghaju i na Tajwanie jeden na pięciu uczniów jest rozproszony cyfrowo, czyli przy wyszukiwaniu danych informacji przegląda więcej witryn, które nie są związane z wyszukiwanym zagadnieniem.

Wyniki testu z czytania i interpretacji w badaniu PISA a wskaźnik rozproszenia cyfrowego

Dane: OECD, mapa: Aleksandra Zdrojewska

Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że wychowanie i pochodzenie w dużo większym stopniu wpływają na skuteczność i sposoby korzystania przez dzieci z sieci niż na to, ile czasu w niej spędzają. „Nawet jeśli możliwość dowiedzenia się więcej o świecie, zdobycia nowych umiejętności, wejścia do nowych społeczności czy opracowania ścieżki kariery leży w zasięgu kilku kliknięć, uczniowie z uboższych rodzin mogą nie mieć pojęcia o tym, jak pomocna potrafi być technologia w poprawie ich statusu społecznego. Mogą nie mieć wiedzy i umiejętności niezbędnych do uczestniczenia w kursach naukowych czy korzystania z otwartych zasobów edukacyjnych albo witryn rządowych” - czytamy w raporcie.

Dane: OECD, infografika: Aleksandra Zdrojewska

Badacze twierdzą również, że uczniowie spędzający w dzień powszedni więcej niż 6 godzin przed komputerem poza szkołą, czują się w niej bardziej samotni i częściej niż pozostali uczniowie spóźniają się i opuszczają zajęcia szkolne. Największe dysproporcje między czasem spędzonym przed komputerem w ciągu tygodnia a tym w weekend występują w Chinach i Korei, najmniejsze zaś we Włoszech.

Jak widać, polscy gimnazjaliści osiągają coraz lepsze wyniki we wszystkich trzech obszarach objętych badaniem PISA: umiejętności matematycznych, rozumowania w naukach przyrodniczych oraz czytania i interpretacji. Weszliśmy do czołówki krajów Unii Europejskiej, ale nie zawdzięczamy tego komputerom w szkołach.

W grudniu zeszłego roku raport o wpływie komputeryzacji na wyniki dzieci w nauce opublikował Instytut Badań Strukturalnych. Jego autor Maciej Jakubowski doszedł do tych samych wniosków, co OECD. "Podstawowe umiejętności komputerowe uczniowie najczęściej nabywają poza szkołą. (...) Programy pomocowe powinny skupiać się na tych uczniach, którzy nie nadążają [w rozwoju umiejętności komputerowych], ale ogólnie nie ma potrzeby wyposażania uczniów i ich rodzin w komputery czy dostęp do internetu. (...) Rządy nie powinny już koncentrować się na zapewnieniu sprzętu. Kluczowe są szkolenia dla nauczycieli, materiały motywujące studentów i szersze wykorzystanie komputerów" - napisał.

Pokaż komentarze (2)Dodaj komentarz