Wyborcza.pl

Historia funta. Jak brytyjska waluta reagowała na wojnę o Falklandy i kryzys po upadku Lehman Brohters?

Autor: Bartosz Chyż | 13.07.2016

Kurs funta osiągnął poziom najniższy od 31 lat. Wielka Brytania traci też najwyższy stopień ratingu, a z giełdy wyparowało ponad 125 mld funtów. Co jeszcze czeka brytyjską gospodarkę i walutę?

  • po referendum w sprawie Brexitu brytyjski funt jest najtańszy od trzech dekad;
  • Wielka Brytania przestaje być atrakcyjnym rynkiem pracy;
  • słaba waluta oznacza też, że rodzima produkcja i eksport są bardziej konkurencyjne.

Po trzech tygodniach politycznego zamieszania brytyjską politykę być może czeka uspokojenie. Dziś Theresa May, dotychczasowa minister spraw wewnętrznych, zostanie 76. premierem Wielkiej Brytanii i liderem Partii Konserwatywnej. Choć sama opowiadała się za pozostaniem w Unii Europejskiej, to teraz będzie składała wniosek o wystąpienie ze wspólnoty. Jej rząd będzie także negocjował przyszłe relacje brytyjsko-unijne.

Historia upadku

Wielka Brytania przystąpiła do II wojny światowej jako globalne imperium. I choć kończyła ją jako jeden ze zwycięzców, to była niemalże bankrutem. Już w grudniu 1945 r. rząd laburzystów zmuszony był prosić Stany Zjednoczone o pożyczkę  w wysokości 3,75 mld dolarów. Jednocześnie Brytyjczykom ciążyły pożyczki zaciągane w trakcie wojny (na podstawie umów lend-lease) i program nacjonalizacji przemysłu przeprowadzany przez Partię Pracy. Dlatego też we wrześniu 1949 roku zdewaluowano funta o 30 proc., co znacznie poprawiło konkurencyjność brytyjskiego eksportu i pomogło gospodarce. Kolejna dewaluacja nastąpiła po 18 latach (tym razem o 14 proc.). Wtedy premier Harold Wilson przekonywał Brytyjczyków, że w ich portfelach "pozostanie tyle samo funtów".

Infografika: Bartosz Chyż, Magdalena Rolka

Dzisiejsze powołanie Theresy May na premiera być może przyniesie uspokojenie zarówno na scenie politycznej, jak i w gospodarce. Brytyjska waluta po trzech tygodniach przestała tracić na wartości. W ubiegłym tygodniu osiągnęła względem dolara kurs najniższy od 31 lat. Za jednego funta trzeba było zapłacić 1,2796 dolara. Przed trzema dekadami, w lutym 1985 r. funt kosztował zaledwie 1,042 dolara. Ten historyczny kurs wynikał głównie z przewartościowania waluty amerykańskiej forsowanego od początku lat 80. przez administrację prezydenta USA Ronalda Reagana i Paula Volckera, szefa Rezerwy Federalnej (FED).

Jakie konsekwencje ma osłabienie funta?

Słaba waluta oznacza wzrost cen towarów importowanych, a to spowoduje wyższą inflacją. Brytyjski deficyt handlowy wynosi niemal 200 mld dolarów. Stany Zjednoczone i Chiny są odpowiednio drugim i czwartym producentem sprowadzanych artykułów, za te dobra rozliczane w dolarach trzeba będzie zapłacić więcej.

Na słabym funcie zyskają brytyjscy eksporterzy. Ich towary będą bowiem bardziej konkurencyjne cenowo. Jednakże wyspiarski przemysł to zaledwie około 10 proc. całej gospodarki. Aż 80 proc. stanowią usługi.

Na słabej walucie stracą też pracownicy z zagranicy. Mniejsze transfery trafią do ich ojczyzn. Dotyczy to również 800 tys. Polaków zarabiających w Wielkiej Brytanii.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz