Wyborcza.pl

Jak rok rządów PiS wpłynął na kursy walut?

Autor: Bartosz Chyż | 30.12.2016

Żegnamy 2016 r. dolarem najdroższym od 2002 roku i euro o wartości bliskiej czteroletnich rekordów. Jak rządy PiS wpłynęły na gospodarkę i kurs walut?

Przed rokiem, prognozując tegoroczny budżet Ministerstwo Finansów szacowało, że kurs średnioroczny wyniesie 4,03 zł za jedno euro i 3,66 zł za dolara. Resort finansów przestrzelił. I to bardzo. Kurs średnioroczny wynosi bowiem 4,46 zł za euro i 3,94 zł za dolara.

Nieco lepiej poradzili sobie ekonomiści: euro po 4,34 zł, dolar za 4,09 zł. Tak przewidywał Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers. Nieznacznie się pomylił. W piątek NBP wyceniał euro na 4,42 zł, a dolara na 4,17 zł.

Marcin Kiepas z Admiral Markets zakładał, że dolar i euro zrównają się i za obie waluty trzeba będzie płacić po 4,15 zł. Pomylił się więc głównie w stosunku do dolara. Z kolei analitycy ankietowani przez Bloomberga wskazywali, że za dolara trzeba będzie zapłacić średnio 3,99 zł, a za euro 4,16 zł. Większą optymistką była Monika Krzywda z Akcenty, według której dolar miał kosztować tylko 3,33 zł, a euro 4 zł.

Najważniejszymi wydarzeniami w 2016 r., które wpłynęły na kursy walut, była obniżka ratingu Polski przez agencję S&P, a z czynników zewnętrznych – przegrane przez zwolenników Unii referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu i wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Po każdym z tych zdarzeń złoty się osłabiał.

Dane: NBP; wykres: Bartosz Chyż

Kto się cieszy ze słabej złotówki? Przede wszystkim eksporterzy do krajów Unii Europejskiej (i Stanów Zjednoczonych) oraz zarabiający w walutach obcych. Ci którzy importują i rozliczają się w euro bądź dolarach są na tym stratni.

Czy 2017 r. może być bardziej burzliwy i niepewny? Politycznie na pewno: w Niemczech czekają nas wybory parlamentarne i nie jest pewne, czy władzę utrzyma Angela Merkel. We Francji prezydentem może zostać skrajnie prawicowa Marie Le Pen. Ponadto agencje ratingowe będą przyglądały się sytuacji w Polsce, co może skutkować kolejnymi rewizjami ratingu polskich obligacji.

Pokaż komentarze (5)Dodaj komentarz