Wyborcza.pl

Kogo brakuje na liście najbogatszych Polaków?

Autor: Bartosz Chyż | 21.03.2017

Na liście „Forbesa” najbogatsi od lat pochodzą z rodziny Kulczyków. Najpierw to był Jan Kulczyk, potem pojawiła się była żona Grażyna, a teraz ich dzieci: Sebastian i Dominika. Ciekawe jest również to, kogo na liście "100 najbogatszych Polaków" brakuje. Sprawdził to serwis Prześwietl.pl.

By znaleźć się na tegorocznej liście najbogatszych Polaków magazynu "Forbes" należało zgromadzić majątek o wartości 433 mln zł. Na tyle "wyceniono" Ryszarda Jędraszka, założyciela firmy ZBUD, która produkuje wyciągarki. Na drugim biegunie listy, tak jak przed rokiem, jest rodzeństwo Sebastian i Dominika Kulczykowie. Ich łączny majątek to 14,2 mld zł. "Forbes" uwzględnia udziały w przedsiębiorstwach, nieruchomości, gotówkę z transakcji i dywidendy z giełdy. Pomija trudne do ustalenia składniki majątku osobistego (jachty, dzieła sztuki). Miesięcznik wysłał też do wytypowanych wcześniej kandydatów ankiety, "które wypełnione pozwalały możliwie najdokładniej opisać składniki ich majątku". Dziennikarze magazynu spotykali się z osobami typowanymi do rankingu lub ich bliskimi współpracownikami, by weryfikować wartość majątku.

Ciekawe jednak jest to, kogo na liście brakuje. Takie zestawienie przygotował serwis Prześwietl.pl. Oparł się na Krajowym Rejestrze Sądowym i zawartych w nim informacjach o "udziałach osób w kapitale zakładowym firm". Trzeba jednak zaznaczyć, że może to być tylko fragment majątku opisywanych osób. Serwis, tak jak "Forbes", nie analizował majątku osobistego. Nie kompilował również informacji z innych źródeł. Zupełnie pominął też sprawozdawczość spółek i oparł się tylko i wyłącznie na jednej danej z KRS.

Michał Broniatowski, redaktor naczelny "Forbesa" na Facebooku wyliczył, dlaczego osoby z zestawiania Prześwietl.pl "nie łapią się" na listę miesięcznika: przyjmowanie kapitałów własnych za wartość firmy (w jednym przypadku firma o wielkim kapitale generuje straty), niemożność obiektywnego stwierdzenia wielkości lub wartości udziałów, i po prostu nieprzekroczenie progu 433 mln zł.

Jak przekonuje też Przemysław Schmidt, bankier inwestycyjny i radca prawny, kapitał zakładowy to kategoria, która nic nie mówi, a może często wprowadzać w błąd. Przed kilkoma laty, w swojej opinii w "Rzeczpospolitej" przekonywał, że "wysokiemu kapitałowi zakładowemu ufają jedynie laicy, którzy nie mają pojęcia, że często za dużymi cyframi nie stoją żadne pieniądze". Według niego:

Upływ czasu powoduje jednak coraz większe prawdopodobieństwo „rozejścia się" kwoty kapitału zakładowego i kwoty equity (kapitału własnego - red.). Co z tego, że spółka ma kapitał zakładowy w wysokości np. 1 mln zł, skoro już w pierwszych dniach po inkorporacji mogła zaciągnąć zobowiązania znacznie przekraczające tę kwotę? We wtorek początkowa wartość equity spółki wynosiła np. 1 mln zł, ale już bilans sporządzony w środę może wykazać zupełnie inną sumę. Wyższą albo też niższą, a w skrajnych przypadkach nawet ujemną.

Schmid uważa wręcz, że "późniejszym okresie (funkcjonowania spółki - red.) podawanie kapitału zakładowego w sztywnej wysokości, nieuwzględniającej zmian w sprawozdaniach finansowych działającego podmiotu, może wręcz szkodzić". Profesjonaliści, chcąc poznać rzeczywistą wartość spółki sięgną po sprawozdania finansowe. Osoby niedoświadczone mogą zaś zaufać wysokiemu kapitałowi zakładowemu, lecz nie będą za nim stały żadne aktywa.

W rankingu tym na pierwszym miejscu jest Zbigniew Wantusik, były piłkarz, jedne z założycieli Browaru Van Pur, która jest właścicielem Browarów w Łomży i współwłaścicielem, Browarów Lubelskich produkujących Perłę. Działa też na rynku nieruchomości. Jego majątek wyceniono na 1,046 mld zł. NA liście "Forbesa" dałoby mu to 28. miejsce, nieznacznie wyprzedziłby dewelopera Józefa Wojciechowskiego.

Kim jeszcze są "nieobecni" milionerzy?

Krystian Miklis to katowicki biznesman, właściciel firm Opal Maksimum i Redwing 1 zajmujących się nieruchomościami komercyjnymi. Jego udziały wyceniono na 867 mln zł. Dałoby mu to 42. miejsce na liście "Forbesa".

Adam Tomasz Rączyński, Piotr Rączyński – bracia, twórcy jubilerskiego Apartu. Każdy z nich jest wyceniony na 771 mln zł. Przed rokiem byli (razem) na liście „Forbesa” na 16. miejscu. Gdyby zostali uwzględnieni w obecnej edycji, również znaleźliby się na tej pozycji. Osobno - na 53. miejscu.

Zbigniew Podhajski – ma udziały o wartości 664 mln zł, głównie w produkujących biopaliwa Zakładach Przemysłu Tłuszczowego w Suchorowie. W zestawieniu "Forbesa" byłby 62.

Sylwester Gardocki – znany warszawski adwokat. Prowadzi własną kancelarię adwokacko-radcowską, wykłada na Uniwersytecie Warszawskim, doktor habilitowany nauk politycznych. Jest udziałowcem kilkunastu spółek z branży rolnej, nieruchomości, hotelarskiej. Prześwietl "wycenił" go na 617 mln zł, co zrównuje go z majątkiem Sobiesława Zasady, 70. na liście najbogatszych

Przemysław Gacek – założyciel portalu pośrednictwa pracy Pracuj.pl. Łącznie jego udziały w kapitałach zakładowych jego firm to prawie 500 mln zł.

Urszula Podeszwik – jej 95 proc. udziałów w firmie FC4 powiązanej z siecią sklepów spożywczych Polomarket jest warte ponad 495 mln zł.

Artur Rytel – prezes Green Factory, producenta sałat Fit & Easy. Posiada udziały w kilkunastu spółkach z branży spożywczej. Łącznie są warte 465 mln zł.

Jan Kolański – szef Colian Holding, spółki produkującej słodycze: Goplana, Jutrzenka, Solidarność, Grześki, Familijne. Jego majątek (udziały) to 462 mln zł. Na liście "Forbesa" znalazłby się na 96. miejscu.

Pokaż komentarze (3)Dodaj komentarz