Wyborcza.pl

Polska jest w Unii Europejskiej już 13 lat. Dyrektywy, mity i absurdy

Autor: Danuta Pawłowska | 01.05.2017

Unijne absurdy maja prawie tyle samo lat co Wspólnota. Przez ostatnie pół wieku wszystkie instytucje wyprodukowały 916 738 różnych aktów prawnych. Przy okazji powstało także prawie 700 mitów, które urzędnicy z mozołem prostują.

  • Najwięcej unijnych mitów wykreowały media brytyjskie;
  • najczęściej Komisja Europejska musi dementować absurdy dotyczące bezpieczeństwa;
  • opublikowano już prawie 700 sprostowań.

Od początku lat 90. Komisja Europejska prowadzi bloga na którym obala unijne absurdy publikowane przez europejskie media. Przez 25 lat uzbierało się kilkaset wpisów. Najwięcej z nich dotyczy naszego bezpieczeństwa oraz standaryzacji żywności.

Jednym z pierwszych absurdów z jakim musiała się zmierzyć Komisja Europejska była rzekoma dyrektywa z 1992 r., która określała minimalną grubość śniegu na trasach narciarskich. Bruksela miała nakazać pomiar pokrywy śnieżnej w co najmniej dziesięciu punktach na stoku i zamykanie trasy jeśli puchu jest mniej niż 20 cm. Faktycznie Parlament Europejski przyjął rezolucję, która wzywa do ochrony obszarów alpejskich, ale dyrektywa o minimalnej głębokości śniegu pod nartami nie istnieje.

W 1993 r. Europejczycy uspokoili się po komunikacie, że dyrektywa o higienie żywności nie zakazuje serwowania krwistych steków. A rok później Komisja Europejska musiała zdementować plotkę, że szykuje wprowadzenie jednolitej ceny minimalnej na książki.

Najwięcej mitów rozpowszechniały media brytyjskie, część z nich dotyczyła systemu miar. Komisja Europejska zapewniała, że ani pinty piwa w pubach, ani akry powierzchni nie będą zamienione na litry i metry kwadratowe. W 1995 r. urzędnicy tłumaczyli, że z londyńskich ulic nie znikną piętrowe autobusy.
Nie jest także prawdą, że studentka szukająca kogoś do współdzielenia kosztów mieszkania nie będzie mogła w ogłoszeniu zastrzec płci współlokatorki. "Daily Mail" w 2005 r. straszył, że piwo „light” będzie musiało mieć zmienioną nazwę, bo słowo „light” sugeruje lekki napój o niższej zawartości kalorii i alkoholu, a nie tylko kolor.

W tym roku urzędnicy zamieścili na blogu dwa wpisy. W styczniu odparli atak brytyjskiego „The Sun”, który ogłosił, że kredki dla dzieci będą zabronione z uwagi na ołów, który jest w ich składzie. Tymczasem unijne normy dotyczące zabawek dla dzieci należą do najbardziej restrykcyjnych na świecie. Drugi wpis potwierdza, że Komisja Europejska dąży do tego, aby drogowi piraci byli ścigani za łamanie prawa także poza swoim krajem.

A co ze słynną krzywizną banana? Faktycznie w 1995 r. wprowadzono przepis, który określał wymiary najwyższej klasy bananów dopuszczonych do handlu. Rozporządzenie zostało zmienione w 2011 r., aby nie marnować żywności. Banany „klasy ekstra” nie mogą mieć tylko uszkodzeń na powierzchni większych niż 1 cm kw., a „klasy I” nie większych niż 2 cm kw.

Prawdą za to jest, że dżem marchewkowy to dżem owocowy, a hodowcy ślimaka wywalczyli, aby przy ustalaniu dopłat traktować ich jako jako hodowców ryb.

Zobacz też listę największych inwestycji z funduszy unijnych, które powstaną w Polsce do 2020 r.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz