Wyborcza.pl

Narkotyki w ściekach. Po raz pierwszy w unijnym badaniu uwzględniono polskie miasto

Autor: Danuta Pawłowska | 02.08.2017

W tym roku do europejskiego badania ścieków na obecność śladów narkotyków włączono Polskę. Wśród 54 miast, w których Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii przefiltrowało ścieki, znalazł się Kraków.

  • kokaina jest najbardziej popularna w Antwerpii i Londynie;
  • metamfetamina to specjalność naszych południowych sąsiadów;
  • polskie nastolatki coraz rzadziej sięgają po narkotyki.

O narkotykowej mapie Europy na podstawie ścieków pisaliśmy już trzy lata temu. Badanie polega na pobieraniu próbek miejskich ścieków przez 24 godziny, wyodrębnieniu z nich substancji powstałych w wyniku metabolizmu narkotyków i szacowanie na tej podstawie spożycia narkotyków na tysiąc mieszkańców.

Kraków w tych pomiarach wypadł bardzo dobrze, na pewno nie jest miastem odurzonych. Tym bardziej że próbki do badania były pobierane w marcu - można więc przyjąć, że wyniki dotyczą tylko mieszkańców.

Z raportu o zawartości śladów narkotyków w ściekach komunalnych wynika, że stolicą kokainy w Europie jest Antwerpia. Średnie zużycie tego narkotyku na jednego mieszkańca tego belgijskiego miasta wynosi ponad 1 mg. Jednak jeśli wziąć pod uwagę tylko dni robocze, to pierwsze miejsce należy do londyńczyków.

Zużycie kokainy od poniedziałku do piątku w Londynie wynosi 950 mg na 1000 mieszkańców na dzień. Dawka śmiertelna podana podskórnie to 20 mg. Także w Antwerpii ecstasy jest najbardziej popularne, średnie zużycie na 1000 mieszkańców wynosi 98 mg, przy niewiele większej dawce śmiertelnej (120 mg).

Największe spożycie amfetaminy badacze odnotowali w Sztokholmie – 210 mg na 1000 mieszkańców (dawka śmiertelna tego narkotyku wynosi 1 g). Metamfetamina natomiast jest popularnym narkotykiem za naszą południową granicą. Zarówno Słowacy, jak i Czesi to najwięksi konsumenci tego stymulanta. W Bratysławie w dzień roboczy przypada około 4 dawek na 1000 mieszkańców.

Nie podlega badaniu obecność w ściekach marihuany i substancji pochodnych konopi, ponieważ ich identyfikacja jest trudna i obarczona błędem.

W Polsce instytucją, która współpracuje z unijną agencją, jest Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii, które również prowadzi własne badania. Dobrze przepytaną grupą pod względem eksperymentów z substancjami odurzającymi są nastolatki. CINN właśnie opublikowało raport Młodzież 2016. Badaniem objęto uczniów szkół ponadgimnazjalnych, czyli 16-18 latków.

Zdaniem Michała Kidawy z CINN wśród młodzieży widać stabilizację pod względem liczby osób zażywających narkotyki. Duży skok zaobserwowano siedem-osiem lat temu, kiedy łatwo dostępne były dopalacze. Po skutecznej walce ze sklepami „dla kolekcjonerów” odsetek młodzieży przyznającej się do eksperymentów z narkotykami spadł. W 2010 r. 11 proc. uczniów przyznało się, że przynajmniej raz spróbowało dopalaczy, przez sześć lat ten odsetek zmniejszył się kilkukrotnie – do 3,5 proc. w 2016 r.

W 1998 r. 55 proc. ankietowanych uczniów przyznało, że na terenie ich szkoły zdarzają się przypadki zażywania narkotyków, w 2016 r. odpowiedziało tak 35 proc. W liceach jest to 25 proc., w technikach 41 proc., a najwyższy odsetek w szkołach zawodowych – 45 proc.

W badaniu sprawdzano także, czy uczniowie wiedzą, gdzie kupić narkotyki. W 1994 r. co piąty nastolatek wiedział, od kogo lub gdzie można kupić narkotyki. W 2003 r. taką wiedzę już miała połowa uczniów. Z najnowszego badania wynika, że 69 proc. uczniów nie wie, gdzie mogłoby się udać po narkotyki, ale 22 proc. łatwo mogłoby się dowiedzieć.

Zdaniem specjalistów ważniejszą informacją z badania jest odpowiedź na pytanie: „Czy ktoś kiedykolwiek proponował ci narkotyki?“. Od 1994 r. procent takich wskazań systematycznie rósł, najwyższy poziom był w 2003 r. – 47 proc. uczniów miało taką propozycję. Od tego czasu jednak wskaźnik spada. W 2016 r. 36 proc. uczniów miało propozycję kupna narkotyków.

Najpopularniejszym narkotykiem wśród młodzieży jest marihuana – 42 proc. uczniów przynajmniej raz w życiu ją paliło.

Pokaż komentarze (8)Dodaj komentarz