Wyborcza.pl

Oscary za film nieanglojęzyczny: cała historia na jednej mapie

Autor: Szymon Pifczyk | 17.02.2015

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przyznaje Oscary od 88 lat, a filmy zagraniczne nagradza od 68 lat. Pokazujemy geografię zwycięzców i nominowanych.

Zdecydowanie wygrywa Europa. Spośród 66 dotychczas przyznanych nagród (w 1953 r. zwycięzcy nie było) jedynie 12 trafiło do krajów spoza Starego Kontynentu. Największymi zwycięzcami są Francja i Włochy. Francuskie filmy były nominowane aż 51 razy, włoskie – 45. Kolejna w klasyfikacji Hiszpania może się pochwalić „zaledwie” połową tego wyniku (23 nominacje).

Jeśli chodzi o zdobyte za film nieanglojęzyczny statuetki, to na pierwsze miejsce wysuwają są Włochy – mają ich 14 (z czego aż cztery odebrał Federico Fellini). Francuzi mają o dwie mniej. Zapraszamy do obejrzenia parady krajów, które zdobyły nominacje i nagrody. Uwaga: przez pierwsze dziewięć lat nominację zdobywał tylko jeden film, który wygrywał. Od 1956 r. co roku nominowanych jest pięć filmów, z których wyłania się zwycięzcę.

Polska wypada słabo. Na przestrzeni lat zgłosiliśmy do nagrody aż 46 tytułów, z czego zaledwie dziesięć dostało nominacje i żaden nie wygrał. Ten smutny los dzielimy z Izraelem, który ma identyczne statystyki. Na pocieszenie jednak zawsze można dodać, że inni mają gorzej. Podobna ludnościowo do Polski Korea Południowa zgłosiła do konkursu 25 filmów i… żaden nie został nawet nominowany! Hollywood nie przepada także za Bollywood: Indie zgłosiły tyle filmów, co my, a doczekały się zaledwie trzech nominacji.

A kto jest najbardziej skuteczny? Wyniki mogą zaskakiwać - to Bośnia i Hercegowina oraz Wybrzeże Kości Słoniowej. Zwycięstwem zakończyła się aż połowa ich nominacji. Oczywiście nie bez znaczenia jest to, że oba te kraje miały ich do tej pory zaledwie po dwie. Wygląda też na to, że jurorom przypadł do gustu przysłowiowy czeski film. Czesi wygrywają co czwartą nominację, a co ciekawe - już Czechosłowacja mogła się pochwalić takim wynikiem.

Wbrew obiegowej opinii na nagrody nie mają chyba aż tak dużego wpływu wydarzenia polityczne. W 1968 r. Oscara dostał Związek Radziecki (za monumentalną, siedmiogodzinną adaptację „Wojny i pokoju”), bez względu na inwazję w Czechosłowacji. Z kolei wiosną 1982 r. nagrody nie dostał nominowany „Człowiek z żelaza”. A w 1989 r. Akademia pozostała niewzruszona na przemiany polityczne w Europie Wschodniej i nie nominowała ani jednego filmu z naszego regionu.

Zatem być może „Ida" ma większe szanse niż myślimy.

O najmłodszych zdobywcach Oscarów, o tegorocznych faworytach i wielkich przegranych w historii Nagród Akademii Filmowej można przeczytać na specjalnym serwisie Oscary 2015 przygotowanym przez Wyborcza.pl.

AKTUALIZACJA: "Ida" zdobyła Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny! To pierwsza polska produkcja ze statuetką po 48 latach, 46 zgłoszeniach i 10 nominacjach. Serdecznie gratulujemy jej twórcom!

Pokaż komentarze (1)Dodaj komentarz