Wyborcza.pl

Prochy ludzkie - w którym kraju można je rozsypać w dowolnym miejscu, a gdzie jest to niemożliwe

Autor: Danuta Pawłowska | 31.10.2017

W większości europejskich krajów urnę z prochami bliskich można postawić na kominku, lub rozsypać jej zawartość w dowolnym miejscu. W Polsce Główny Inspektorat Sanitarny chce aby rozsypywanie prochów było możliwe tylko na łąkach pamięci lub nad morzem.

  • W Niemczech i na Białorusi, oraz obecnie w Polsce, prochy można pochować wyłącznie na cmentarzu;
  • na terenie całego kraju działają 54 krematoria;
  • w kilkunastu europejskich krajach urną z prochami zmarłych można dowolnie dysponować.

Krzysztof Wolicki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, wylicza, że w 2010 r. było w Polsce 16 krematoriów i na taki pochówek decydowało się tylko 7,5 proc. bliskich osób zmarłych. Teraz w całym kraju działają 54 krematoria, w budowie jest kolejnych sześć, a do urny trafia nawet co piąty zmarły. Jednak dokładnych danych o liczbie kremacji nikt nie zbiera.

Wolicki zaznacza, że prochy ludzkie są obojętne biologicznie i jego zdaniem nie ma przeciwwskazań, aby umożliwić wykonanie ostatniej woli zmarłych osób i rozsypać ich szczątki nad morzem czy w ogródku. Do 2006 r. istniała możliwość rozsypania prochów w tzw. ogrodach pamięci, które wyznaczone były w miastach, najczęściej w obrębie cmentarzy. Zdaniem Wolickiego przez kilka lat funkcjonowania ogrodów na rozsypanie prochów swoich bliskich zdecydowało się około ośmiuset rodzin.

A jak wygląda dysponowanie urną z prochami ludzkimi w Europie?

W Niemczech, podobnie jak w Polsce, urna musi zostać pochowana na cmentarzu. Takie same restrykcje są na Białorusi. Natomiast na Ukrainie prochy można odebrać z krematorium i teoretycznie rozsypać, ale obowiązkowe jest wykupienie miejsca na cmentarzu i zorganizowanie pogrzebu.

W wielu krajach prochy wolno rozsypać, ale pod pewnymi ograniczeniami. Na przykład w Szwecji na rozsypanie prochów musi się zgodzić urząd wojewódzki, podobnie jest w Austrii. Słoweńcy mogą prochy swoich bliskich rozsypywać, ale tylko na terenie cmentarza w wyznaczonym miejscu. Belgowie sami zgłaszają w urzędzie gminy jak życzą sobie być pochowani, albo gdzie bliscy mają rozsypać ich prochy.

W kilku krajach nie wolno przechowywać urny z prochami w prywatnym domu. Na przykład w Danii możliwe jest rozsypanie prochów nad morzem, ale już nad jeziorami nie. Duńczyk, który życzy sobie pochować urnę poza cmentarzem musi zatroszczyć się o ekologiczny pojemnik, który ulegnie degradacji, zgodę zarządcy terenu i jego deklarację, że przez dekadę nie będzie wykonywać na tym terenie żadnych prac ziemnych.

Na Węgrzech prochy wolno rozsypać z samolotu, choć wymagana jest zgoda urzędu ds. lotnictwa. Natomiast Grecy, z powodu oporu kościoła prawosławnego, nie mają do dyspozycji krematoriów i muszą korzystać z usług sąsiadów - w Bułgarii lub na Węgrzech. Greka w rozpuszczalnej urnie można pochować w morzu, w odległości 1,5 mili morskiej od brzegu.

Mapa jest interaktywna. Najedź na kraj i sprawdź, jakie są zasady postępowania z urną.

Czytaj też o możliwym zmianie prawa w Polsce - Z prochu powstałeś, prochów nie rozrzucisz.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz