Wyborcza.pl

Amerykańscy radykałowie. Nie tylko biali suprematyści

Autor: Bartosz Chyż, Katarzyna Korzeniowska, Maciej Jarkowiec | 26.08.2017

W Stanach Zjednoczonych działa ponad 900 organizacji szerzących nienawiść do różnych grup: rasowych, narodowościowych, religijnych czy seksualnych. Ekstrema pozostawała do tej pory marginesem tylko dlatego, że obywatele nieustanie stawiali jej opór. Co stanie się teraz, kiedy Biały Dom udziela jej poparcia?

  • w ubiegłym roku w Stanach działało co najmniej 917 organizacji szerzących nienawiść;
  • skupiają się w południowych rejonach kraju, ale także w tych dotkniętych przez problemy ekonomiczne;
  • oprócz organizacji skupiających białych, bardzo liczne są także grupy "czarnych separatystów".

O skrajnej amerykańskiej prawicy znów zrobiło się głośno, gdy dwa tygodnie temu, podczas jej zlotu w Charlottesville doszło do zamieszek, a następnie w tłum wjechał samochód zabijając jedną osobę i raniąc dziewiętnaście. Prezydent Donald Trump w reakcji na te wydarzenia najpierw obwinił obie strony, a potem zwlekał z jednoznacznym potępieniem manifestujących nazistów.

W ubiegłym roku ugrupowania prawicowe, zwane także alt-prawicowymi (alt-right) wsparły w kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Jest to stosunkowo łagodny nurt ideologiczny - "odżegnuje się od przemocy i nazistowskiej symboliki, suprematystyczne treści opakowuje w intelektualny dyskurs o rasowo i religijnie jednolitych fundamentach USA, pułapkach politycznej poprawności, czy szkodach wynikających z imigracji. Liderem tego nurtu jest Richard Spencer, niespełna 40 letni szef think tanku National Policy Institute. Poglądy alt-prawicowe są głoszone w serwisie Breibart News. Steve'a Bannon, jego szef najpierw został szefem kampanii Trumpa, a potem głównym doradcą w Białym Domu. Przed tygodniem Bannon złożył rezygnację. Wcale jednak nie opuszcza Trumpa, wraca do kierowania Breibartem. Będzie wspierał prezydenta, a wręcz za niego walczył, bo jak powiedział na odchodnym:

Opuszczam Biały Dom i idę na wojnę dla Trumpa przeciwko jego oponentom – na Kapitolu, w mediach i korporacjach

Jednak Bannon nie jest jedynym. Amerykańskie ruchy prawicowe są bardzo niejednorodne. Oto ich głównie przedstawiciele i ideolodzy, w umowny sposób podzieleni ze względu na radykalizm wyznawanych poglądów. Więcej o amerykańskiej prawicy przeczytasz w artykule Macieja Jarkowca w "Magazynie Świątecznym".

Infografika jest interaktywna. Kliknij w zdjęcie, by zobaczyć więcej informacji

Organizacja Sourthen Poverty Law Centre (SPLC) od lat monitoruje środowiska radykalne w Stanach. W gromadzonej przez niej bazie danych znajduje się ponad 900 organizacji ekstremistycznych. Jeszcze w 1999 r. było ich "tylko" 457. Tak znaczący wzrost jest efektem zmieniającej się struktury narodowościowej Ameryki. Wedle szacunków demografów, około 2040 r. biali przestaną być większością, głównie za sprawą rosnącej migracji z Ameryki Łacińskiej. Na wzrost liczby ugrupowań ekstremistycznych wpływ miał także kryzys gospodarczy oraz prezydentura Baracka Obamy. Pod koniec jego pierwszej kadencji grupy zaczynały znikać, przenosząc aktywność do internetu, jednak długa i intensywna kampania wyborcza przed ostatnimi wyborami prezydenckimi sprawiła, że zaczęły się odradzać.

Ugrupowania te skupiają się w stanach amerykańskiego "Południa", ale nie tylko. Liczne są w tzw. pasie rdzy, czyli północnych, niegdyś silnie uprzemysłowionych stanach: Pennsylvanii, Michigan, Indianie, czy Ohio. Bardzo dużo ich w Kalifornii i Teksasie, nieobecne są na Hawajach i Alasce. Najważniejsze to: National Vanguard, EURO, Amerykańska Partia Nazistowska czy Amerykańska Partia Wolności. Jak pisze Jarkowiec: Nie ma twardych danych co do liczby członków, bo przynależność do nich najczęściej jest nieformalna. Ekstremiści identyfikują się często z kilkoma różnymi grupami, ich przywództwo jest nieformalne i bardzo płynne.

SPLC śledzi również aktywność różnego rodzaju grupy, "patriotycznych". Ich cechą wspólną jest antyrządowe nastawienie oraz sprzeciwianie się "nowemu porządkowi światowemu" i wyznawanie różnego rodzaju teorii spiskowych. Nie jest to równoznaczne, że grupy te grupy usprawiedliwiąją lub angażują się w działania przemocowe, są rasistami lub prowadzą działalność przestępczą.

Ugrupowania radykalne to nie tylko ugrupowania białych. Wiele jest też ugrupowań czarnych separatystów, którzy chcieliby rozwoju swojej grupy rasowej w oderwaniu od innych ras. Często są jawnie antybiali i antysemiccy. Sprzeciwiają się małżeństwom międzyrasowym. Najbardziej znanym ugrupowaniem tego nurtu jest Naród Islamu (Nation of Islam), do której w przeszłości należał m. in. bokser Muhammad Ali.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz