Wyborcza.pl

Raport OECD - służba zdrowia w Polsce jedną z najgorszych

Autor: Danuta Pawłowska | 15.03.2017

W najnowszym raporcie OECD polska służba zdrowia wypada licho. Mamy za mało sprzętu, za mało pieniędzy na profilaktykę, za mało lekarzy i pielęgniarek. Za to kolejki mamy najdłuższe.

  • średnio w krajach Unii Europejskiej na tysiąc mieszkańców przypada 3,5 lekarza; w Polsce o jednego mniej;
  • nasi sąsiedzi wydają na służbę zdrowia prawie 10 proc. PKB, my - o jedną trzecią mniej;
  • jesteśmy za to liderem w długości kolejek na planowane zabiegi.

Nie ma się co dziwić, że w statystykach OECD wypadamy słabo, ponieważ pod względem nakładów na opiekę zdrowotną jesteśmy na szarym końcu. Wydatki na służbę zdrowia stanowią 6,3 proc. naszego PKB. Na 35 prześwietlonych budżetów gorzej od nas wypadły tylko Turcja (5,2 proc.), Łotwa (5,6 proc.) i Meksyk (5,8 proc.). Statystycznie na głowę Polaka wypada 1677 dol. (według parytetu siły nabywczej). Dla porównania najwięcej przeznaczają na ten cel Stany Zjednoczone - prawie 9,5 tys. dol. i Luksemburg (7,7 tys. dol). Niebezpiecznie mało wydajemy na profilaktykę - tylko 43 dol. na mieszkańca, tymczasem Norweg może liczyć na 190 dol., Szwed na 150 dol., Niemiec na 160 dol., a najwięcej na zapobieganie chorobom wydają Kanadyjczycy (prawie po 300 dol. na każdego obywatela).

Mimo to aż 58 proc. Polaków powyżej 15. roku życia uważa się za zdrowych. Takiego samego zdania jest 65 proc. Niemców i 75 proc. Belgów. Najzdrowsi są Nowozelandczycy (89 proc.), Kanadyjczycy i Amerykanie (po 88 proc.). Co ciekawe tylko co trzeci Japończyk i Koreańczyk postrzega siebie jako zdrowego.

Eksperci OECD podali, że na tysiąc Polaków przypada prawie 25 pracowników służby zdrowia. To jeden z najniższych wskaźników. Mniej jest w Chile (22 osoby) i w Meksyku (13 osób). Najpewniej mogą się czuć Norwegowie, na każdy tysiąc mieszkańców przypada tam ponad setka zatrudnionych w służbie zdrowia. Lekarzy mamy 2,3 na tysiąc mieszkańców, a Norwegowie 4,5. Najbardziej zaopiekowani mogą się czuć Austriacy, którzy mają do dyspozycji 5 lekarzy na tysiąc mieszkańców. Eksperci zbadali również migrację personelu medycznego. Z raportu wynika, że tylko w 2014 r. Polski mogło wyjechało kilka tysięcy lekarzy i wykształconych pielęgniarek.

W Polsce działa ponad tysiąc szpitali, to oznacza prawie 29 placówek na każdy milion mieszkańców. Do dyspozycji mamy w sumie ćwierć miliona łóżek, a jeden etat pielęgniarski przypada na dwa łóżka. To także najskromniej w całej grupie OECD. Nowoczesny sprzęt diagnostyczny to niestety rzadkość. Tomografów mamy 16 na milion potencjalnych pacjentów, a Japończycy - ponad setkę. Rezonansów magnetycznych mniej niż siedem aparatów na milion obywateli, a w Stanach Zjednoczonych prawie 40.


Wszystko to wpływa na czas oczekiwania na zabiegi. Na wymianę stawu biodrowego czy kolanowego czeka się ponad rok. Podobnie na operację zaćmy.

Pokaż komentarze (7)Dodaj komentarz