Wyborcza.pl

Świąteczne spotkania rodzinne. Kto jest w laczkach, a kto zjadł angielkę? Regionalizmy na mapach

Autor: Szymon Pifczyk | 23.12.2016

Język polski jest mocno ujednolicony, jednak ciągle w naszym codziennym życiu pojawiają się regionalizmy, które nie zostałyby zrozumiane w innych częściach Polski.

Poróżnia nas żarówka i domowe obuwie. Odpowiadamy też na odwieczne pytanie: na dwór czy na pole?

  • Najbardziej od reszty kraju odróżnia się były zabór austriacki i Górny Śląsk;
  • podział językowy biegnie wzdłuż dawnych granic zaborów, ale - co ciekawe - także wzdłuż granic obecnych województw;
  • po zwyczajach językowych można wnioskować, jak wyglądały powojenne migracje ludności.

Artykuł powstał dzięki odpowiedziom w ankiecie zamieszczonej na początku listopada na facebookowym profilu Kartografia Ekstremalna, w której wzięło udział ponad 13 tys. osób. Dziś pokazujemy mapy z odpowiedziami na 4 pytania z ankiety, a na kolejne odsłony zapraszamy wkrótce.

Każdy, kto ma internet i korzysta z forów, wie, że prędzej czy później pojawia się odwieczna kłótnia o to, czy mówi się na dwór (lub podwórko – te dwie odpowiedzi pokrywają się geograficznie), czy na pole. Zwolennicy tej pierwszej opcji twierdzą, że po polu jeżdżą traktory, a nie chodzą ludzie, zaś ci z drugiej strony barykady tłumaczą, że oni z dworów wychodzą na pole, podczas gdy ich przeciwnicy – z pola na dwór. Z tej dyskusji wyłączyło się zaś sporo mieszkańców Górnego Śląska, gdzie tradycyjnie mówi się o wychodzeniu na plac, a także pojedyncze osoby z innych regionów Polski wychodzące na zewnątrz czy na powietrze. Ogólna zasada jest jednak taka: mieszkańcy byłego zaboru austriackiego wychodzą na pole, zaś pozostali – na dwór.

Mapy są interaktywne. Wybierz regionalizm i sprawdź gdzie najczęściej jest używany.

Innym słowem mającym wiele lokalnych wariantów jest obuwie, jakie zakładamy do chodzenia po domu. Chociaż coraz więcej osób paraduje po domu boso lub w normalnych butach, tradycyjne nazwy trzymają się mocno. Zdecydowanie największy zasięg osiągnęły kapcie – tak mówi się na Ziemiach Odzyskanych, Mazowszu, Podlasiu oraz częściach województw łódzkiego i świętokrzyskiego. W nieodległym województwie lubelskim założymy dla odmiany ciapy. Na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce usłyszymy z kolei o laciach lub laczach, a czasem także o papciach lub papuciach, zaś w dawnym zaborze austriackim o pantoflach. Co ciekawe, pantofle mają też inne znaczenia: na Mazowszu mówi się tak o eleganckich męskich butach do garnituru, a w innych częściach kraju pantofle to damskie półbuty.

Regionalnym wariacjom podlega także długa bułka w kształcie chleba. Większość Polaków mówi na nią bagietka, ale na Mazowszu i Pomorzu spotkamy się z określeniem kawiorek. Tradycyjnie inne określenie popularne jest w dawnym zaborze austriackim – to wek lub weka. Co ciekawe, to określenie znane jest także w okolicach Gliwic, Zabrza i Bytomia – miast, w których miejsce wysiedlonych po wojnie Niemców zajęli właśnie mieszkańcy dawnej Galicji. W pozostałych rejonach Górnego Śląska spotkamy się także z lengą (lub lyngą albo lingą), jednak wraz z zanikaniem dialektu śląskiego coraz rzadsze staje się to słowo. Spore zróżnicowanie w nazewnictwie panuje w Polsce centralnej: okolice Łodzi kupują bułkę angielkę, w okolicach Radomia powiedzą na to gryzka, zaś pod Lublinem – parówka. Jako ciekawostkę można dodać, że na terenie województwa łódzkiego, południowego mazowieckiego i świętokrzyskiego niektórzy mówią także bułka wrocławska, które to określenie jest zupełnie nieznane w okolicach samego Wrocławia.

Ostatnia mapa pokazuje natomiast regionalizm, który ze zdumieniem odkryłem niedawno, kiedy… no właśnie, spaliła się, przeszła czy przepaliła mi się żarówka? Pochodzę z okolic Rybnika, gdzie oczywiste jest, że żarówka przechodzi, ale jak się okazuje, dla większości Polaków zdanie „żarówka przeszła” jest zupełnie niezrozumiałe. W województwach wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim i części mazowieckiego żarówka się przepala, zaś w pozostałych regionach (prócz wspomnianych okolic Rybnika) – spala.

Na początku 2017 roku odpowiemy na kolejne pytania: temperówka czy ostrzałka, kromka czy pajdka, flizy czy kafelki i inne.

Pokaż komentarze (36)Dodaj komentarz