Wyborcza.pl

Służba zdrowia - nakłady, dostępność, kolejki. Jesteśmy w ogonie

Autor: Danuta Pawłowska | 16.10.2017

Protest lekarzy rezydentów wywołał dyskusję na temat służby zdrowia w Polsce. Według raportu OECD jesteśmy na szarym końcu pod każdym względem.

  • Nakłady na służbę zdrowia wynoszą 4,4 proc. PKB, mniej jest tylko w Korei Płd. i w Meksyku;
  • na operację zaćmy polski pacjent czeka 441 dni;
  • na tysiąc mieszkańców w Polsce przypada dwóch lekarzy, w Austrii - pięciu, a w Norwegii - czterech.

Lekarze rezydenci domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB do 2021 r., oraz wzrostu swoich pensji do poziomu 1,05 średniej krajowej, czyli o 1,4 tys. zł brutto, do 4,4 tys. zł.

Głodujących lekarzy poparł Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Po ponad dwóch tygodniach głodówki lekarze rezydenci podtrzymują swój protest i żądania. W weekend w całym kraju odbyło się kilkadziesiąt manifestacji.

Przeczytaj także, jak protest młodych lekarzy rozlewa się na cały kraj.

Lekarze podkreślają, że nie protestują wyłącznie w swoim interesie, ale wyższe nakłady na służbę zdrowia to przede wszystkim dobro pacjentów. Lekarze walczą o dofinansowanie służby zdrowia, chcą, żeby koledzy nie musieli dyżurować trzy-cztery dni bez przerwy.

Pokaż komentarze (1)Dodaj komentarz