Wyborcza.pl

Ze sklepu czy z internetu? Zobacz, skąd Polacy biorą muzyczne przeboje!

Autor: Vadim Makarenko | 23.04.2015

W sieci najbardziej popularne są zagraniczne kawałki, ale w sklepach dużo lepiej sprzedają się krajowi artyści.

Tak jest w całej Europie i nawet Francja, która broni swego języka i kultury wszelkimi dostępnymi metodami, w cyfrowej muzyce pop dała się zglobalizować tak samo, jak inne kraje - pokazuje nasza analiza.

Gusta muzyczne mieszkańców różnych krajów upodabniają się do siebie za sprawą internetu, w którym dominują globalni giganci, jak iTunes, Amazon czy Spotify. W różnych krajach powielają ten sam model działania, mają zbliżone oferty i promują podobny zestaw wykonawców. "W serwisach odsłuchowych globalność zabija lokalność" - ostrzegał Piotr Kabaj, szef Warner Music Poland, gdy na polski rynek wchodził Google Play.

Porównaliśmy pierwsze dziesiątki przebojów za 2013 r. (pełne szczegółowe dane za 2014 r. na razie nie są dostępne) na Spotify, w e-sklepach z plikami muzycznymi i w tradycyjnych sklepach w 15 krajach europejskich. W przypadku Spotify i sklepów z MP3 pod uwagę wzięliśmy pojedyncze piosenki, a w sklepach tradycyjnych rankingi najlepiej sprzedających się albumów.

Jeśli chcesz zobaczyć pierwszą dziesiątkę, kliknij albo dotknij grafiki.

Dobrze widać, że polscy artyści nie mają na Spotify gorzej niż np. hiszpańscy czy austriaccy. W Szwecji i Finlandii sytuacja wygląda lepiej tylko dlatego, że serwisy odsłuchowe są skandynawskim wynalazkiem i w tych krajach masowo korzysta z nich zarówno młodzież, jak i starsze osoby. W pozostałych krajach Europy cyfrowa muzyka ma znacząco młodszą publiczność niż tradycyjne sklepy z kompaktami albo winylami. Zabawnie wygląda sytuacja Wielkiej Brytanii, która - z uwagi na tradycję i język - jest najbardziej prężnym i wpływowym rynkiem muzycznym w Europie. Tymczasem jej listy przebojów okupują śpiewający wprawdzie po angielsku, ale jednak zagraniczni artyści.

Kupujący płyty w sklepach są największymi patriotami, bo wspierają nie tylko lokalnych artystów. Po ich zakupach więcej pieniędzy zostaje w krajowej gospodarce, po stronie detalistów, firm logistycznych, drukarni i tych wszystkich "oldskulowych" biznesów, bez których kiedyś wydanie płyty nie było możliwe.

Możesz pobrać naszą infografikę tutaj.

For English version of this infographic click here.

Pokaż komentarze (3)Dodaj komentarz