Wyborcza.pl

Warszawiacy urodzeni w domu. Ćwierć miliona mieszkańców stolicy pochodzi z miast w których nie ma porodówki

Autor: Zuzanna Bukłaha, Zespół BIQdata | 11.08.2017

Porody domowe nie są w Polsce popularne, ledwo garstka matek decyduje się na takie rozwiązanie. Jednak okazuje się, że w Warszawie mieszka 250 tys. osób z miejscem urodzenia, w którym nie ma oddziału położniczego.

  • W 2015 r. w całej Polsce w domu urodziło się 138 dzieci;
  • w Warszawie w takich warunkach przyszło na świat 53 dzieci;
  • w Europie porody poza szpitalem najbardziej są popularne w Holandii.

Anastazja z Warszawy od początku ciąży nie potrafiła sobie wyobrazić innego miejsca porodu niż dom. Helę urodziła w mieszkaniu na Śródmieściu. - Dom kojarzy mi się z bezpieczeństwem, znam każdy kąt i wszystkie dźwięki. A po wszystkim można położyć się całą rodziną we własnym łóżku - mówi. Nie bała się. Wspomina, że przez całe życie od swojej mamy słyszała, że porody były najpiękniejszymi momentami jej życia. I że o bólu się zapomina. Nie bez znaczenia było też doświadczenie babci: troje z czwórki dzieci urodziła w domu. - Niektórzy mówią: Ale jesteś odważna! Nic z tych rzeczy. Wybrałam warunki najbardziej dla mnie komfortowe. W porodzie towarzyszyły jej na zmianę mama i siostra mamy. - To poczucie wspólnoty było piękne - podkreśla. Pod oknem na drugim piętrze kamienicy Anastazji kibicowały przyjaciółki. Piły wino, tańczyły. Na koniec z balkonu usłyszały: Dziewczynka! Taki scenariusz nie jest chyba możliwy w szpitalu.

Skąd jesteśmy?

Mieszkańcy polskich miast wojewódzkich urodzili się w prawie 200 tys. miejsc rozsianych po całym świecie, a 130 tys. tych lokalizacji leży w granicach Polski. Skąd to wiemy? Od urzędów miast, które zajrzały do bazy PESEL. Wraz z lokalnymi oddziałami Gazety Wyborczej stworzyliśmy cykl - Polskie drogi, czyli skąd pochodzimy.

Teraz porównaliśmy listę miejscowości z których pochodzą mieszkańcy Warszawy, ze aktualnym spisem spisem oddziałów położniczych. Okazało się, że na ponad 1,7 mln osób zameldowanych w Warszawie, aż ćwierć miliona mogło urodzić się w domu.

- Krąży wiele mitów wokół porodów domowych. Odsetek powikłań jest jednak bardzo niski, poród w domu przy prawidłowej kwalifikacji i prowadzeniu jest równie bezpieczny jak w szpitalu - uważa Maria Romanowska, położna ze Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Aby poród mógł odbyć się w domu, kobieta musi być całkowicie zdrowa. - Powinna przyjść na minimum dwie wizyty u położnej przed porodem oraz wykonać wszystkie przez nią zlecone badania - tłumaczy Romanowska. - Musi też być świadoma, że nawet wzięcie paracetamolu na ból głowy może spowodować powikłania. Porody domowe są prowadzone wyłącznie przez położone z dużym doświadczeniem. - To opieka jeden na jeden. Jedna położona na jedną kobietą. A w finale porodu wzywana jest także druga - dodaje Romanowska. Położna odbierająca poród w domu ma ze sobą sprzęt medyczny. Taki sam, jaki znajduje się na każdej sali porodowej: niezbędne leki, zestaw reanimacyjny.

Warszawiacy urodzeni w domu

Nasza mapa warszawiaków urodzonych w domu to oczywiście tylko przybliżenie realnych wartości. W latach 70. i 80. łóżek na oddziałach położniczych było prawie dwa razy więcej, a ich rozkład na mapie Polski również inny niż obecnie. Nie znamy przecież dat urodzenia mieszkańców miasta.

Po pierwsze, o dziwo najwięcej urodzonych na wsi nie jest daleko od stolicy, tylko wręcz przeciwnie, niemal na przedmieściach. W latach 40. czy 50. (a tym bardziej wcześniej) nie można było zamówić w razie porodu karetki czy podjechać pod szpital autem, więc dzieci przychodziły na świat w domach. Dlaczego jednak dużo urodzonych na wsi jest np. tuż pod Warszawą? Oczywiście wynika to z faktu, że badaliśmy tylko mieszkańców Warszawy.

Obecnie na poród domowy w Polsce decyduje się nieco ponad sto matek w roku. Większość z nich ma wyższe wykształcenie (91 proc.) i jest z województwa mazowieckiego (38 proc.). Taki komfort nie jest refundowany przez NFZ, rodzice muszą więc opłacić położną lub lekarza, który zgodzi się odebrać poród w domu. Dwie trzecie spośród rodzących w warunkach domowych to kobiety, które rodzą drugie lub kolejne dziecko. Nie każda przyszła mama dostanie od swojego lekarza kwalifikację na poród domowy. Ze statystyk wynika, że kilkanaście procent rodzących w czasie porodu lub zaraz po nim jest transportowana do szpitala.

Zobacz, skąd pochodzą mieszkańcy polskich miast. Na podstawie danych z bazy PESEL przygotowaliśmy wraz z lokalnymi redakcjami "Wyborczej" cykl tekstów pod wspólnym tytułem "Polskie drogi".

A także zobacz skąd dokładnie pochodzą warszawiacy.

Przeczytaj także, jakie błędy są w bazie PESEL, centralnym rejestrze danych o wszystkich mieszkańcach Polski.

Pokaż komentarzeDodaj komentarz