Wyborcza.pl

Stwierdzenie: "Amerykanie wybrali Trumpa" to duże uproszczenie

Autor: Dominik Uhlig, Danuta Pawłowska | 10.11.2016

Kontrowersyjny miliarder został przywódcą supermocarstwa, mimo że zagłosowało na niego mniej obywateli USA niż na Hillary Clinton.

Na Hillary Clinton zagłosowało 61 039 676 osoby, na Donalda Trumpa mniej - 60 371 193 osoby. Jednak o wyniku zdecydowały głosy elektorskie - tych Clinton zdobyła 232, podczas gdy Donald Trump ma ich 290 (do zwycięstwa potrzeba ich było 270).

To efekt skomplikowanego systemu wyborczego. Już przed wyborami wyjaśnialiśmy, jak jest wybierany prezydent Stanów Zjednoczonych i dlaczego głosy wyborców czasem się nie liczą.

Zwycięstwo przyniosły Obamie głosy w sześciu spośród ośmiu "swing states", czyli stanów, w których raz wygrywają Demokraci, a innym razem Republikanie.

Trumpowi udało się również "odbić" wiele hrabstw, które nie głosowały na Republikanów od dziesięcioleci. Jak podkreśla „Washington Post”, z blisko 700 hrabstw, które dwukrotnie wybrały Baracka Obamę, aż jedna trzecia w tych wyborach zagłosowała na Trumpa.

Biali za Trumpem

Rozwarstwienie Ameryki dobrze pokazują wyniki głosowań białych i mniejszości. Jak wynika z exit polls opublikowanych przez "Washington Post", wśród białych Clinton zdobyła niecałe 40 proc. głosów - Trump prawie 60 proc. Wśród Afroamerykanów zdecydowanie wygrała Clinton (88 proc.). Tylko 8 proc. z nich zaufało Trumpowi. Podobnie zagłosowali Latynosi i Azjaci (dwie trzecie z nich zagłosowało na Clinton).

Mężczyźni za Trumpem

W wyborze między Clinton a Trumpem zagrała częściowo również solidarność płci. Na Clinton zagłosowało 54 proc. kobiet, na Trumpa - 53 proc. mężczyzn. Przeciw Clinton było 42 proc. kobiet i 41 proc. mężczyzn. Trump ma zdecydowaną przewagę wśród żonatych mężczyzn (58 proc.), Clinton - wśród niezamężnych kobiet (62 proc.).

Powyższe dane można krzyżować. Okazuje się np., że aż 95 proc. głosujących czarnoskórych kobiet z niższym wykształceniem poparło Clinton, na Trumpa głosowało z kolei ponad 70 proc. białych gorzej wykształconych mężczyzn.

Wykres jest interaktywny. Najedź na kółko aby odczytać dane.

Starsi za Trumpem

Mniejsze są różnice ze względu na wiek. Kandydatka Demokratów zdobyła zdecydowaną przewagę tylko wśród osób do 29. roku życia (55 proc. do 37 proc.). Amerykanie powyżej 45. roku wyraźniej poparli Trumpa.

Wykształceni za Clinton

Hillary Clinton okazała się kandydatką wykształciuchów. Trump zwyciężył wśród osób z wykształceniem podstawowym i średnim. A ci, którzy mają maturę lub dyplom, częściej popierali Clinton.

Kogo poparli niezależni?

Podział na Republikanów i Demokratów jest prosty - choć w obu grupach znalazło się po kilka procent osób, które głosowały przeciw swojemu kandydatowi. Jednak co z tymi, którzy deklarują się jako niezależni? Ci częściej głosowali przeciw uosabianemu przez Clinton establishmentowi - wybierali Trumpa.

Zbadano też poglądy religijne wyborców. Protestanci zdecydowanie poparli Trumpa (58 proc.), nieco mniej wyraźnie, choć również mocno, postawili na niego katolicy (52 proc.). Wyznawcy innych religii (62 proc.), żydzi (71 proc.) i ateiści (68 proc.) poparli Hillary Clinton. Najbardziej jednak ufają mu biali przedstawiciele Kościołów ewangelikalnych (miał wśród nich 81 proc. poparcia).

Geje nie lubią Trumpa

Ankieterzy sprawdzili, jak głosowali przedstawiciele mniejszości - jego seksistowskie wypowiedzi i grubiański sposób bycia wyraźnie zniechęciły wiele osób LGBT - głos dało mu ledwie 14 proc. badanych identyfikujących się z tymi grupami.

Trump nadzieją najuboższych? Niekoniecznie

Mitem jest za to lansowana przez sztab Trumpa teza, że jest on kandydatem najuboższych. Wśród osób z dochodem poniżej 50 tys. dolarów ponad połowa zagłosowała na Clinton. Trump zdobył więcej głosów wśród osób o średnich dochodach, podobnie wygląda poparcie dla obu kandydatów wśród najbogatszych. Zaufało mu ponad dwie trzecie tych, którzy oceniają, że ich sytuacja ekonomiczna pogorszyła się w ciągu ostatniego roku.

Trumpa wybrali mieszkańcy wsi, małych miast i przedmieść. Clinton jest kandydatką miast. Jakie cechy kandydatów podkreślali wyborcy? Wyborcy Trumpa uważają, że lider powinien być motorem zmian (83 proc.). Rzadziej oczekują, że "będzie o nich dbał", "jest sprawiedliwy". Doświadczenie nie gra dla nich roli.

Wykres jest interaktywny. Najedź na kółko aby odczytać dane.

Zwolennicy Clinton podkreślali z kolei te jej cechy, których brakuje Trumpowi, szczególnie doświadczenie.

Jednak na wyniku wyborczym zaważył jeszcze jeden czynnik. Wielu Amerykanów nie utożsamiało się ani z Clinton, ani z Trumpem. Nie chcieli wybierać mniejszego zła, dlatego nie głosowali w ogóle.

David Pogue, założyciel Yahoo Tech, podsumował na Twitterze: "25,5 proc. z nas zagłosowało na Trumpa, 25,6 proc. na Clinton, a 46,9 proc. NIE GŁOSOWAŁO WCALE. Więc to nieprawda, że większość z nas popiera Trumpa".

Pokaż komentarze (12)Dodaj komentarz