Wyborcza.pl

Wybory we Francji - wyniki exit poll. Wszystko już jasne - Macron prezydentem [AKTUALIZACJA]

Autor: Bartosz Chyż | 07.05.2017

AKTUALIZACJA. Znane są już wyniki exit poll. Emmanule Macron wygrał wybory i zostanie prezydentem Francji. Proeuropejskiego, centrowego polityka poparło 65 proc. wyborców. Zaskakująco niska okazała się frekwencja. Do godziny 17 zagłosowało 65 proc. uprawnionych obywateli. Dwa tygodnie temu, w pierwszej turze, o tej samej godzinie do urn poszło 70 proc. Francuzów.

Wynik wyborów potwierdziło także francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na swoim Twitterze.

Francuzi głosują dziś w II turze wyborów prezydenckich. Rywalizują w nich centrysta Emmanuel Macron i radykalnie prawicowa Marine Le Pen. Wybory we Francji zakończą się o godz. 20. Najnowsze przecieki sondażowe aktualizujemy na bieżąco.

W Gujanie Francuskiej, zakończyło się już głosowanie. Według przecieków wygrała tam Marine Le Pen zdobywając 53,77 proc. głosów wobec 46,33 proc. dla Macrona. Wysoka (jak na ten departament) była frekwencja - 57 proc. W pierwszej turze wynosiła 34 proc. Wygrał wtedy Jean-Luc Melenchon, nieznacznie wyprzedzając Marine Le Pen. Belgijski dziennik "Le Soir" podaje odmienne rezultaty: 65 proc. głosów dla Macrona, 35 proc. dla Le Pen. W innych departamentach zamorskich Macron miał wygrać z poparciem od 58 do 77 proc. "Le Soir" publikuje również dane z konsulatów Francji w Nowym Jorku, Chicago i Bostonie Macron miał zmiażdżyć Le Pen, zdobywając od 92 do 96 proc. głosów; w Ottawie i Montrealu wygrał w stosunku 90 do 10.

Na wynik wyborczy może wpłynąć frekwencja. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które we Francji organizuje wybory (pełniąc rolę polskiej Pańswowej Komisji Wyborczej), podało że o 12, do urn poszło nieco ponad 28 proc. uprawnionych. Jest to mniej o 2 pkt. proc. w porównaniu z 2012 r. i aż 6 proc. mniej niż w 2007 r.

Wybory we Francji. Dlaczego Radio Londyn?

Od północy w piątek na terenie Francji obowiązuje cisza wyborcza. Podczas pierwszej tury ciszę obchodzono w mediach społecznościowych chowając kandydatów pod pseudonimami, a wyniki pod #RadioLondres. Marine Le Pen funkcjonuje jako Joanna D'Arc, a Emmanuel Macron to Bildenberg.

Dlaczego Radio Londyn? To nawiązanie do II wojny światowej i audycji radiowych nadawanych z Londynu przez francuski rząd emigracyjny. W ich trakcie nadawano też zakodowane informacje dla francuskiego ruchu oporu.

Pokaż komentarze (1)Dodaj komentarz