Wyborcza.pl

Za dużo prawa, czyli sześć dni na ustawę

Autor: Bartosz Chyż, Aleksandra Ślubowska, Adam Hałas | 19.07.2017

Sześć dni minęło od wpłynięcia ustawy o Sądzie Najwyższym do pierwszego jej czytania na posiedzeniu Sejmu. Od 2015 r. jesteśmy świadkami szybkiego tempa prac i omijania konsultacji społecznych.

Idziemy na rekord - w tym roku już opublikowano 1400 aktów prawnych, a w 2016 r. o 900 więcej.

  • w ubiegłym roku w Polsce opublikowano ponad 70 tys. stron aktów prawnych;
  • prawo jest uchwalane coraz szybciej i jest coraz gorszej jakości;
  • przeciętny obywatel nie ma szans na zapoznanie się z regulacjami.

Choć projekt ustawy o SN najprawdopodobniej powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości, to został zgłoszony przez 49 posłów. Dzięki temu uniknięto długotrwałych i być może kłopotliwych dla rządu konsultacji społecznych, a ustawa może być błyskawicznie procedowana.

Przed dwoma laty sprawdziliśmy - ile się tworzy w Polsce prawa. Policzyliśmy wtedy liczbę stron aktów prawnych w dwóch dziennikach urzędowych: w Dzienniku Ustaw, gdzie publikowane są ustawy, rozporządzenia, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, czy traktaty międzynarodowe oraz w Monitorze Polskim, gdzie trafiają m.in. zarządzenia prezydenckie czy uchwały Rady Ministrów. Jeszcze w 2012 r. w tych dwóch dziennikach rządowych łączna liczba strona aktów prawnych nie przekraczała 20 tys. Potem jednak nastąpił gwałtowny przyrost. W 2014 r. było już prawie 35 tys. stron, a w kolejnym roku o 10 tys. więcej.

W ubiegłym roku padł absolutny rekord - opublikowano 77 tys. stron aktów prawnych. Do tego dochodzą jeszcze np. akty prawa miejscowego publikowane w wojewódzkich dziennikach urzędowych. Na ten wynik wpływa publikacja kilku obszernych umów międzynarodowych, sporządzanych w kilku językach i w tej postaci drukowanych (np. umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Koreą Południową). Niezwykle obszerne były też rozporządzenia dotyczące gospodarki wodnej w dorzeczu Wisły.

Wykres jest interaktywny. Kliknij lub najedź na linię, by poznać szczegóły

Zwiększa się obszerność aktów prawnych, ale też ich liczba. Do dziś w samym Dzienniku Ustaw opublikowano prawie 1400 aktów prawnych. Gdy w całym ubiegłym roku było to o 900 więcej. Co więcej, jak wynika z analizy kancelarii Grant Thornton, czas procedowania ustawy - od dnia wpłynięcia projektu do laski marszałkowskiej do dnia podpisu przez prezydenta - zmniejszył się trzykrotnie w ciągu 16 lat. W 2000 r. na tę procedurę potrzebne było 201 dni, teraz tylko 77.

Analitycy Grant Thornton zauważają, że przeciętny obywatel, by być na bieżąco z wprowadzanymi aktami prawnymi, w ubiegłym roku powinien poświęcić na lekturę 4 godziny i 18 minut. To o 19 minut więcej niż w 2015 r.

Zobacz kto brał udział we wczorajszej awanturze w sejmowych ławach.

A tu sprawdzisz, kto najczęściej podpisuje poselskie projekty PiS.

Pokaż komentarze (1)Dodaj komentarz