Wyborcza.pl

Co i gdzie jadamy, czego unikamy. Zwyczaje żywieniowe różnych grup społecznych

Autor: Danuta Pawłowska | 19.05.2017

Herbata, kawa, zupa - to nasza codzienność. Jeśli gości do domu zaprasza rolnik, to będzie podany posiłek, jeśli właściciel firmy - poczęstuje alkoholem. A najczęściej zapraszani są wyżsi rangą kierownicy i specjaliści.

Prof. Henryk Domański, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, zbadał nasze zwyczaje żywieniowe. Co jadają Polacy, a czego unikają?

  • sery wybiera klasa średnia i kierownicy, a zupę najczęściej jadają rolnicy;
  • fast foodów unikają prawie wszyscy, ale już posiłku na stacji benzynowej unika tylko 40 proc. właścicieli firm;
  • rolnicy najczęściej zapraszają gości do siebie.

Pierwszy posiłek najczęściej zjadamy pół godziny po przebudzeniu, tak deklarują kierownicy i specjaliści, właściciele firm, pracownicy umysłowi i robotnicy. Rolnicy ze śniadaniem czekają do dwóch godzin. Obiad zwykle jadamy pomiędzy 13.30 a 15, choć i tu rolnicy wymykają się statystykom i deklarują, że jedzą przed 13.30. Z przynależnością do różnych grup społecznych wiąże się także zwyczaj jadania kolacji czy drugiego śniadania. Najrzadziej kolację jadają kierownicy, ale za to najczęściej przyznają się do spożywania drugiego śniadania.

Na liście produktów, które najczęściej spożywają Polacy, są pieczywo (93 proc. badanych wskazało że poprzedniego dnia jadło pieczywo), wędliny (67 proc.), mięso (50 proc.), warzywa (59 proc.) i sery (28 proc.). Aż 18 proc. badanych wymieniło słodkie bułki, 7 proc. przyznało, że jadło słodycze.

A jak to się kształtuje w poszczególnych grupach społecznych? Łączą nas kawa, herbata i zupa. A z odpowiedzi spisanych przez grupę badaczy wynika, że najpopularniejsza zupa to pomidorowa, na kolejnych pozycjach wskazywano żurek i barszcz czerwony. Po piwo sięgnął wczoraj co dziesiąty właściciel firmy, a tylko 4 proc. rolników i pracowników umysłowych. Jak zauważa prof. Domański, różnimy się upodobaniem do nabiału. Członkowie klas średnich deklarują częstsze spożywanie serów.

Wzory konsumpcji widać także w deklaracjach czego unikamy. Ponad połowa wszystkich badanych wskazywała, że unika jedzenia w barach typu fast food. Smalcu nie jada 80 proc. kierowników, ale tylko 36 proc. rolników. Około 40 proc. wszystkich badanych unika alkoholu, ale tylko co trzeci właściciel firmy podziela ten pogląd. Rzadziej od alkoholu unikamy cukru i mleka. Co czwarty przedsiębiorca stara się nie jeść cukru, a 22 proc. rolników nie uznaje mleka.

Przywiązanie do tradycji widać w miejscu w którym zwykle jadamy. Prawie wszyscy Polacy jedzą obiad w domu. Najrzadziej domowe obiady jedzą kierownicy (78 proc.). Podobne wskazania dotyczą jadania poza domem, prawie 80 proc. kierowników w ciągu ostatniego roku było w restauracji. Za to rolnicy najczęściej zapraszają gości do domu (83 proc.) i częstują ich posiłkiem. Na alkohol możemy liczyć u przedsiębiorców - 40 proc. z nich częstuje swoich gości napojami procentowymi. A najchętniej zapraszamy kierowników (91 proc. z nich bywa w gościach), ale rewizyta nie jest wcale oczywista, bo tylko 77 proc. z nich przyjmuje gości.

Korzystałam z książki "Wzory jedzenia a struktura społeczna" Henryk Domański, Zbigniew Karpiński, Dariusz Przybysz, Justyna Straczuk Warszawa, 2015.

Pokaż komentarze (1)Dodaj komentarz