Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  • nie będzie można po prostu pojawić się na przejściu granicznym i wjechać na Białoruś pociągiem albo autem;
  • bez wizy można będzie podróżować jedynie samolotem do Mińska i pozostawać na Białorusi nie dłużej niż przez pięć dni.

Bez wizy nie będzie można przylecieć natomiast z Rosji, nawet jeśli tylko przesiadamy się w Moskwie czy Kaliningradzie. Te loty traktowane są jak krajowe, co oznacza, że cudzoziemiec musi mieć zarówno wizę rosyjską jak i białoruską.

Jedynym portem lotniczym na Białorusi utrzymującym rozkładowe połączenia międzynarodowe jest lotnisko pod Mińskiem. Zarówno polski LOT, jak białoruska Belavia latają tej zimy bezpośrednio z Warszawy pięć razy w tygodniu (LOT w poniedziałki, wtorki, czwartki piątki i niedziele, natomiast Belavia w poniedziałki, środy, czwartki, piątki i soboty). Najtańsze bilety, jakie udało nam się znaleźć w sieci, kosztują około 400 zł w obie strony. Do Mińska nie latają obecnie żadne tanie linie, Białoruś nie jest członkiem Europejskiego Wspólnego Obszaru Lotniczego (w przeciwieństwie do innych pozaunijnych i nawet pozaeuropejskich krajów, jak np. Izrael czy Gruzja), co znacząco utrudnia rozwój tanich linii lotniczych.

Zniesienie wiz ma ocieplić stosunki z Zachodem i przyczynić się do poprawy sytuacji finansowej Białorusi. Białoruska gospodarka boleśnie odczuła skutki wprowadzenia sankcji wobec Rosji - jej największego partnera - oraz skutki trwającej recesji na Ukrainie, która zmaga się z aneksją Krymu i konfliktem na wschodzie kraju. Białoruś liczy więc dopływ turystów i ich pieniędzy oraz zachodnie inwestycje.

Obecnie tylko 21 krajów korzysta z przywileju podróży na Białoruś bez wiz, w tym Ekwador, Kuba, Mongolia czy Wietnam oraz kraje postradzieckie (z wyjątkiem Litwy, Łotwy i Estonii).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.