Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  • "Irma" zmieniła kurs, a to oznacza całkowitą ewakuację Tampy;
  • huraganowe wiatry obejmą i tak prawie cały półwysep;
  • w niektórych miejscach spadnie nawet 20 cm deszczu w ciągu sześciu godzin.

"Irma" w ostatnich godzinach nieco osłabła, z kategorii 5 do 3, by znów nieco nabrać muskułów do kategorii 4. W skali Saffira-Simpsona 5 oznacza, że prędkość wiatru przekracza wtedy 250 km/godz., fale mają ponad 5,5 m wysokości, a ciśnienie atmosferyczne nie przekracza 920 hPa. Huragan kategorii 4 to wiatr od 210- do 249 km/godz. i fale 4-4,5 m.

Z taką właśnie siłą " Irma" uderzyła w nocy z soboty na niedzielę, naszego czasu, w wybrzeże Florydy. Władze stanowe zarządziły zawczasu ewakuację rekordowych 6,5 mln ludzi. Szczególne środki ostrożności podjęto w Miami – symbolu stanu, kilkusettysięcznym mieście, którego najwyższy punkt nie wystaje ponad poziom morza bardziej niż 5 m.

embed

Żywioł zakpił jednak z planów ludzi. Około 6 rano w niedzielę czasu lokalnego zboczył z prognozowanego kursu (według którego miał kontynuować swój marsz wzdłuż zachodnich wybrzeży Florydy, a oko huraganu na ląd miało wejść dopiero w mniej zaludnionych północnych hrabstwach tego stanu) i skierował się wprost na miasto Naples. Tamtejsze okolice, a szczególnie Tampa – jedna z największych aglomeracji Florydy – objęte były tylko częściową ewakuacją, która teraz musiała zostać zamieniona na całkowitą i obowiązkową.

embed

To, że oko huraganu przejdzie zachodnim wybrzeżem Florydy, nie znaczy jednak, że mieszkańcy wschodniego, najbardziej zaludnionego, mogą spać spokojnie. "Irma" jest tak ogromna, że huraganowe wiatry obejmują nawet przedmieścia Miami, a wiatry o sile burzy tropikalnej – niemal cały półwysep.

Co więcej, dalej nie wiadomo, czy "Irma" nie zmieni kursu, przez co naukowcy z NOAA cały czas analizują różne modele wydarzeń i oceniają prawdopodobieństwo ich wystąpienia. Przy przeglądaniu map podkreślamy, że choć 120 km/godz. dla niektórych czytelników może się wydawać nie aż tak dużo – ostatnie wichury w Polsce też tyle miały – to wartość ta obrazuje przeciętną siłę wiatru w ciągu minuty, a nie maksymalną możliwą siłę. Oznacza to, że w porywach wiatr może przekraczać nawet 250 km/godz.

embed

Niezależnie od tego, gdzie przejdzie huragan, cała Floryda zmagać się będzie z bardzo ulewnymi deszczami. W niektórych miejscach prognozowane jest nawet ponad 20 cm opadów w ciągu sześciu godzin.

embed

Opady, wysokie fale i podwyższony poziom wody w oceanie (Irma „zassała” wodę z Wysp Bahama – turyści wypoczywający na tym archipelagu zobaczyli dzisiaj pustkę tam, gdzie wcześniej był ocean) mogą spowodować też znaczne podtopienia nadbrzeżnych terenów. Floryda jest bardzo płaska, więc woda nie ma barier w postaci pagórków czy gór hamujących jej rozlewanie się.

embed

Zobacz także, jak "Irma" spustoszyła Karaiby.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.