Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Znaleźliśmy 126 marek, dwa tysiące modeli i 40 mln nowych samochodów.
Oto co wiemy o motoryzacyjnej mapie Europy:

  • to prawda, że Europejczycy powoli odchodzą od samochodów z silnikiem Diesla;
  • ulubioną marką jest Volkswagen, a modelem Golf;
  • na mapie sprzedaży widać jednak lokalny patriotyzm.

W pierwszej części raportu "Czym jeżdżą Europejczycy?" pokazaliśmy, jaki rodzaj napędu jest najchętniej wybierany: wciąż dominują diesle. Ale przyszłość to samochody elektryczne.

Najchętniej kupowane auta w Europie...

4-8 proc. rocznie – w takim tempie od trzech lat rośnie rynek samochodów osobowych w Europie. Wśród liderów jest Polska ze wzrostem dwucyfrowym (w zeszłym roku – 17 proc., 483,2 tys. sztuk). Większy – 20-proc. - wzrost zarejestrowała jedynie Holandia.

Ulubiona marka Europejczyków?

Volkswagen – 1 696 950 sprzedanych sztuk. Ulubiony model? Golf - już dziesiąty rok zajmuje pierwsze miejsce. Choć w 2017 r. zaliczył 11-proc. spadek sprzedaży, utrzymuje wyraźną (25 tys. sztuk) przewagę nad drugim z kolei modelem – Fordem Fiestą. Trzeci – podobnie jak dwa lata wcześniej – jest Renault Clio. Na miejscach czwartym, piątym i szóstym też bez zmian. Zajmują je kolejno: Volkswagen Polo, Opel/Vauxhall Corsa i Nissan Qashqai.

Na siódme miejsce w 2017 r. z 16. w 2015 wskoczył produkowany w Polsce Opel Astra, który dwa lata temu pojawił się w całkiem nowej kolejnej odsłonie i skusił dziesiątki tysięcy klientów. W 2015 r. w żadnym europejskim kraju nie było Astry w pierwszej piątce najlepiej sprzedawanych aut. W 2017 r. była już w czterech: Holandii, Finlandii, Niemczech i Polsce. Odwrotnie niż jej odwieczny konkurent Golf - w 2015 roku aż w 11 krajach plasował się w pierwszej piątce, z czego w pięciu na najwyższym podium. Dziś jest liderem w trzech krajach: w Austrii, Niemczech i Norwegii. Natomiast w Danii, Hiszpanii, Holandii, Finlandii i na Łotwie Golf opuścił pierwszą piątkę rynkowych bestsellerów.

Norwegia jest jedynym krajem na świecie, gdzie wśród najchętniej kupowanych samochodów są „elektryki”: BMW i3 na miejscu drugim (dwa lata temu zajmowanym przez Teslę Model S) i Nissan Leaf – na czwartym.

Jeśli spojrzeć na mapę Europy i lokalnych liderów sprzedaży, widać narodowy patriotyzm klientów: Czesi, Francuzi, Niemcy, Szwedzi i Włosi wybierają zwykle auta produkowane w swoich krajach. Sądząc po wolumenie sprzedaży, ci ostatni kochają bardziej Fiata Pandę niż Niemcy VW Golfa. W zeszłym roku na Golfa przypadało 28,9 proc. rejestracji wszystkich sprzedanych w Europie volkswagenów.

embed

Są jednak marki z dużo większym udziałem jednego modelu w wolumenie sprzedaży. Np. Lexus z modelem NX (40 proc.), SsangYong z modelem Tivoli (53 proc.), DS z modelem 3 (59 proc.), Mini z modelem… Mini (65 proc.), Jeep z modelem Renegade (74 proc.), Alfa Romeo z Guliettą (63 proc.), Infiniti z Q30 (60 proc.) czy Lancia Ypsilon – jedyny dostępny model tej marki (100 proc.).

…i w Polsce

Polska jest największym krajem w Europie bez własnej samochodowej marki. W 2017 r. najlepiej sprzedawały się tu skody Fabia i Octavia, potem zaś Opel Astra, WV Golf, Toyota Yaris, Ford Focus, Toyota Auris, Renault Clio, Dacia Duster i Škoda Rapid. Jeśli odcedzić firmy, które kupują w Polsce ponad dwie trzecie nowych aut, to okaże się, że indywidualni nabywcy najczęściej wybierali Toyotę Yaris, a potem Škodę Fabię, Opla Astrę, Fiata Tipo i Dacię Duster.

Liderzy i maruderzy europejskiej motoryzacji

W 2016 r. na świecie wyprodukowano 95 mln aut. Z czego co trzecie (35 proc.) w Chinach, a co czwarte (24 proc.) w Europie. Tu liderem są Niemcy z wynikiem 5,8 mln sztuk. Potem Hiszpania - 2,4 mln szt., Wielka Brytania - 1,7 mln szt., Francja - 1,6 mln szt., Czechy - 1,3 mln szt., Słowacja - 1 mln szt., Turcja - 950 tys. szt., Włochy - 715 tys. szt., Polska - 550 tys. Za nami plasują się Węgry, Rumunia, Belgia, Szwecja i Słowenia, Portugalia i Austria. Jako producent aut zajmujemy więc 21. miejsce w świecie i dziewiąte w Europie.

To produkcja. A sprzedaż?

Niemcy produkują więcej aut, niż kupują (3,7 mln nowych rejestracji, czwarte miejsce na świecie), odwrotnie niż Wielka Brytania (3,1 mln, 6. miejsce) i Francja (2,5 mln, 7. miejsce). W 2016 r. Polska była 25. wśród największych motoryzacyjnych rynków świata z wynikiem 500 tys. pojazdów. Wciąż w unijnych rankingach straszymy najwyższym przeciętnym wiekiem aut (16,6 roku, czyli sześć lat ponad europejską średnią) i będzie tak do czasu uporządkowania bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów wciąż pełnej „martwych dusz”.

Jeśli zaś chodzi o zatrudnienie w motoryzacji, plasujemy się na europejskim podium za Niemcami (250 tys. osób) i Francją (178 tys. osób) z wynikiem 169 tys. osób. To nieco mniej, niż mamy górników (171 tys.), i nieco więcej niż lekarzy (164 tys.). Zaskakująco dużo jak na kraj, który w segmencie aut osobowych nie ma żadnej własnej marki.
Co do marek, to w ciągu dziesięciu lat nastąpiły spore przetasowania w ich rynkowym udziale. Od 2006 do 2015 r. najwięcej klientów w Europie zyskała Dacia (wzrost o 190 proc. - z 0,9 do 2,6 proc.), Porsche (+150 proc.), Jeep i Land Rover (wzrosty po 100 proc.) oraz Mini (+85,7 proc.) i Kia (+80 proc.).
Najwięcej straciły zaś Alfa Romeo (-56 proc.), Honda (-50 proc.), Lancia (-45 proc.) i Citroën (-33 proc.).

Czy wiesz, gdzie wyprodukowano twoje auto?

Widzisz Toyotę, myślisz – Japonia. Błąd. Większość oferowanych u nas modeli tej marki powstaje w Europie: Aygo – w Czechach, Avensis – w Wielkiej Brytanii, Yaris we Francji, Corolla i C-HR w Turcji. I tylko model RAV4 przypływa z Japonii. W Turcji produkowane są też Renault Clio, Fiat Tipo i Hyundai i20. Hyundai i30 powstaje w Czechach i Korei Płd. Spory rozrzut ma też Opel: trzydrzwiowa Corsa i Insignia powstają co prawda w Niemczech, ale już pięciodrzwiowa Corsa w Hiszpanii, Mokka X w Korei Płd., a Astra w Wielkiej Brytanii (5-drzwiowa, Sports Tourer) i w Polsce (5-drzwiowa, GTC, sedan). Kia Cee’d i Sportage powstają na Słowacji, a Suzuki Vitara na Węgrzech. Mało kosmopolityczna jest Mazda – gros oferowanych u nas modeli to produkcja japońska.

embed
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.