Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  • 2,5 mln Polaków przebywa na emigracji, z czego 90 proc. pozostaje w Europie.
  • Liczba rodaków, którzy zdecydowali się na wyprowadzkę z kraju, systematycznie rośnie od 2010 r. - wtedy poza granicami przebywało 2 mln Polaków.
  • Widmo brexitu oznacza zmianę kierunków emigracji. Już nie Wielka Brytania, ale Niemcy i Holandia są najczęściej rozważane.

W ostatnim raporcie GUS czytamy, że ponad 80 proc. czasowych emigrantów z Polski to osoby, które żyją za granicą już od co najmniej roku. Głównym kierunkiem jest Wielka Brytania, oficjalnie mieszka tam prawie 800 tys. Polaków, na kolejnych miejscach są Niemcy (700 tys.) i Holandia (120 tys.).

Nowe kierunki emigracji

Nic nie wskazuje na to, aby strumień Polaków emigrujących w poszukiwaniu lepszego życia miał się zmniejszyć, ale wyjście Wielkiej Brytanii z Unii na pewno zmieni główny nurt tego strumienia.

Z raportu Work Service wynika, że 12 proc. dorosłych Polaków rozważa emigrację, dla połowy z nich będzie to pierwsze takie doświadczenie. Wynik jest rekordowo niski w porównaniu z poprzednimi badaniami, ale i tak jeśli wszyscy zrealizowaliby swoje plany, z Polski wyjechałoby kolejne 2,6 mln osób. W dodatku co czwarty z przyszłych emigrantów nie bierze pod uwagę powrotu. Wśród preferowanych kierunków są Niemcy (31 proc. wskazań) i Holandia (15 proc.), o osiedleniu się w Wielkiej Brytanii myśli jedynie 6 proc. badanych - to spadek aż o 13 pkt proc. w porównaniu z poprzednim badaniem.

Pieniądze wysyłane do rodziny

Z raportu wynika także, że tylko co trzeci emigrant planuje zabrać ze sobą rodzinę. Wśród osób rozważających wyjazd na stałe bliskich zamierza zabrać ze sobą 40 proc. z nich.

Transfery pieniędzy do Polski z tytuły pracy za granicą są od dekady na mniej więcej podobnym poziomie.

NBP zlicza przelewy Polaków do kraju z tytułu ich pracy za granicą. W 2017 r. do Polski napłynęło 16,3 mld zł. Przez pierwsze sześć miesięcy 2018 r. (to najnowsze dane) rodziny w Polsce dostały prawie 8 mld zł od bliskich pracujących na emigracji. Dwie trzecie tej kwoty to przelewy od emigrantów długookresowych, czyli pozostających poza granicami od co najmniej roku. 

Wyższe zarobki to główny powód emigracji

Trzy główne argumenty przemawiające za emigracją wiążą się z pieniędzmi. Osoby chętne do podjęcia ryzyka i wyjazdu wymieniają: wyższe zarobki (82 proc.), wyższy standard życia (36 proc.) i lepsze warunki socjalne (29 proc.). 

Na tle innych nacji bardzo dobrze wypadamy w adaptacji bankowości mobilnej. Polscy emigranci coraz chętniej korzystają z aplikacji do przelewów transgranicznych dostępnych 24 godziny na dobę. 

Julia Ławniczak-Gościńska, community manager w TransferGo, odpowiedzialna za polski rynek: - Widzimy, że Polacy są jedną z najliczniejszych grup naszych klientów. Wyjeżdżając za granicę, często decydują się na wspieranie rodziny w Polsce i regularnie przesyłają pieniądze do kraju. Nasze dane pokazują, że z roku na rok transferów jest coraz więcej, opiewają też na coraz wyższe kwoty.

Jeszcze w 2015 roku były to sumy rzędu kilkuset złotych, obecnie rośnie liczba dużych przelewów przekraczających jednorazowo kilka tysięcy złotych. Najwyższe jednorazowe przelewy są wysyłane z Norwegii. Ale największy wolumen notujemy z Wielkiej Brytanii. 

Obecnie aż 70 proc. polskich klientów TransferGo cyklicznie przesyła pieniądze z Wysp do Polski, w 2018 roku ich wartość przekroczyła 85 milionów funtów brytyjskich. W zeszłym roku na drugie miejsce wskoczyła Norwegia, a czołową piątkę uzupełniają Litwa, Niemcy oraz Islandia. Ten ostatni kraj to szczególnie ciekawy przypadek, zważywszy na jego rozmiar i specyfikę lokalnego rynku pracy.

Wyjątkowo gorącym okresem są święta - przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą przelewów na platformie TransferGo jest średnio 15 proc. więcej, przesyłane są też większe sumy. Na co dzień standardowym okresem wysyłki pieniędzy są dni tuż po wypłatach tygodniowych i miesięcznych. 
 



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.