Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  • W centrach usług w Polsce pracuje ponad ćwierć miliona osób.
  • Najwyższy dodatek do miesięcznej pensji dostają osoby ze znajomością jednego z języków skandynawskich.
  • Milenialsi są wymarzonymi pracownikami w centrach usług.

Kto pracuje w centrach usług. Kogo jeszcze pożądają pracodawcy?

Jesteś na początku kariery albo dopiero rozglądasz się za kierunkiem studiów? A może masz już kilka lat doświadczenia i właśnie nadszedł czas na rozwinięcie skrzydeł?

Sektor nowoczesnych usług biznesowych to zewnętrzne działy badawczo-rozwojowe, laboratoria z testerami i projektantami, centra usług informatycznych, wsparcie w kontaktach z klientem, obsługa prawna i finansowa. 

W całym kraju działa prawie 1500 centrów usług. Pracuje w nich prawie 300 tys. osób, dwie trzecie z nich zatrudniają zagraniczne firmy, które ulokowały swoje oddziały w Polsce.

Największym skupiskiem firm z sektora centrum usług w Polsce jest Kraków. W stolicy Małopolski w obsłudze biznesu pracuje ponad 55 tys. osób. Kolejne miasta to Warszawa (42 tys.) i Wrocław (40 tys.).

W Poznaniu centra zatrudniają prawie 15 tys. osób, ale potencjał tego miasta jest znacznie większy. W stolicy Wielkopolski mieszka 200 tys. ludzi w wieku produkcyjnym i mobilnym (18-44 lata), a wśród studentów co piąty uczy się na kierunku technicznym lub przyrodniczym.

Zaplecze akademickie

W Poznaniu jest 21 szkół wyższych. Uczy się w nich ponad 120 tys. studentów. Na kierunkach związanych z biznesem i administracją zapisanych jest 28 tys. studentów, na wydziałach inżynieryjno-technicznych i teleinformacyjnych - 15 tys., a na kierunkach językowych uczy się 9 tys. 

Języki obce

Niemal sto procent centrów usług deklaruje, że ich pracownicy wykorzystują język angielski. Język polski jest używany w prawie 80 proc. firm. Trzecim pod względem popularności jest niemiecki i to właśnie znalezienie kandydata z niemieckim jest często wskazywane przez firmy jako trudność. Średnio w każdym centrum usług wykorzystuje się osiem różnych języków. 

Znajomość języków obcych to pieniądze. Największy miesięczny bonus czeka na osoby, które znają jeden z języków skandynawskich (nawet 2 tys. zł), za niemiecki pracodawcy skłonni są dopłacić 1,2 tys. zł.  

Jakiej pracy szukają milenialsi?

Osoby urodzone w latach 80. i 90., nazywane także pokoleniem cyfrowym, wychowane w realiach wolnego rynku, są dobrze wykształcone, otwarte na wyzwania i zachłanne na nowe doświadczenia. W pracy szukają więc globalnych możliwości, ale też sensu i po prostu fajnej atmosfery.

Ponad 60 proc. osób zatrudnionych w centrach usług to pracownicy w wieku 25-34 lata.

A kogo potrzebują pracodawcy?

Najwięcej firm deklaruje, że będzie szukać pracowników do działów obsługi klienta, sprzedaży i IT.

Co się robi w centrach usług

Średnio każde poznańskie centrum usług zatrudnia 158 pracowników. Wzrost liczby miejsc pracy w poznańskich centrach usług od 2016 r. wyniósł 34 proc. Ponad połowa inwestorów w Poznaniu to firmy europejskie, miasto przyciąga także amerykańskich przedsiębiorców.

Swoje biura ostatnio otworzyły w Poznaniu takie firmy jak TomTom (holenderski producent systemów nawigacyjnych, w Poznaniu pracuje nad oprogramowaniem do samochodów autonomicznych) i Mobica (brytyjska firma, która w Poznaniu zatrudnia programistów C/C++, iOS i Android). 

W Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym działa amerykański Polaris Laboratories. W Polsce bada oleje i płyny chłodnicze, których właściwości są kluczowe dla niezawodności maszyn. 

Największym w Poznaniu pracodawcą wśród centrów usług jest Franklin Templeton Investments, zatrudnia tam 850 osób. Amerykańska firma z zakresu doradztwa inwestycyjnego zarządza portfelami 24 mln klientów z całego świata. 

Ile się zarabia w centrach usług

Absolwenci bankowości, informatyki czy kierunków technicznych już na początku kariery są nieźle opłacani. Średnie wynagrodzenie dla osób bez doświadczenia to około 4 tys. zł brutto. Mając już kilkuletni staż najwięcej można zarobić w IT. Deweloper z 3-letnim doświadczeniem może dostać  nawet 15 tys. zł, w bankowości osoba z podobnym stażem dostanie połowę tego.

Wzrost wynagrodzeń wyhamował w 2018 r. Rok wcześniej najwyższy skok pensji był w  IT - średnio o 33 proc., w 2018 już tylko o 6 proc. W pozostałych branżach zarobki rosły średnio o 3-6 proc.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.