Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zrezygnowaliśmy ze spotkań na mieście, z kina, odwołaliśmy dalekie wycieczki i rodzinne uroczystości, a teraz przyjdzie nam jeszcze zawiesić korzystanie z siłowni. Pandemia z jednych aktywności nas wykluczyła, ale dała też impuls do poszukiwania innych zajęć. 

Na co się przerzuciliśmy? Na oglądanie, słuchanie, czytanie i spacerowanie.

Budżet czasu, czyli co robimy przez cały dzień

Doba Polaka to przede wszystkim sen i praca lub nauka. Z badania  "Budżet czasu", prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny, wynika, że śpimy średnio po 8 h, pracujemy 7,5 h, a kto się uczy, ten spędza w szkole ponad 5 h. Ponad dwie godziny zajmują zakupy, przygotowanie posiłków i sprzątanie. 

Ale kiedy od 24 godzin odejmiemy wszystkie konieczne i obowiązkowe zajęcia, zostaje nam jeszcze sporo wolnego czasu. Osoby, które uprawiają sport, przeznaczają na to półtorej godziny dziennie, tyle samo zadeklarowani pasjonaci mają na rozwijanie swojego hobby i zamiłowań artystycznych. Telewidzowie przed ekranem tkwią 2,5 h, a kto czyta książki, ten znajduje na to ponad godzinę dziennie. To badanie GUS-u ma już kilka lat, jednak rutyna i przyzwyczajenia to przecież nasza druga natura i nie zmieniają się tak szybko. Chyba że zostaniemy zmuszeni do rewolucji, przez okoliczności niezależne od nas. 

Pandemia wpłynęła na to, jak spędzamy wolny czas

54 proc. badanych przyznało, że odkąd wprowadzono różne obostrzenia związane z pandemią, inaczej spędza wolny czas. Z czego zrezygnowaliśmy? Po pierwsze z kina (82 proc. wskazań) i teatru (74 proc.), na siłownię i do muzeów nie chodzi już 65 proc. byłych bywalców, a do barów i restauracji 40 proc. 

Ale są aktywności, które zyskały w naszym codziennym budżecie czasu pandemii. Ponad połowa (56 proc.) osób przyznała, że teraz więcej czasu spędza w domu, 43 proc. więcej chodzi na spacery, a 18 proc. dzięki temu więcej poznaje miejsce zamieszkania i swoją okolicę, co czwarta osoba uprawia więcej sportu na świeżym powietrzu. 

Idzie jesień - czas nowoczesnych technologii 

W rankingu nowoczesnych technologii używanych przez rodziny w czasie pandemii na pierwszym miejscu jest co prawda oglądanie filmów i seriali (73 proc. odpowiedzi), ale połowa badanych przyznała, że lubi też filmy edukacyjne. Co czwarty badany bierze udział w zdalnych wydarzeniach kulturalnych i w wirtualnych wizytach w muzeach. Na siódmym miejscu pod względem przyjemności, na jakie sobie pozwalamy w czasie pandemii, znalazło się słuchanie audiobooków. 

Czytelnictwo drgnęło

Z najnowszego raportu Biblioteki Narodowej “Stan czytelnictwa w Polsce” wynika, że większość z nas nadal nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki. Jednak autorzy zauważyli, że można odnotować trwałe zatrzymanie spadku czytelnictwa, a nawet niewielki wzrost deklaracji czytelniczych. 

W 2019 r. 39 proc. Polaków zadeklarowało przeczytanie przynajmniej jednej książki, to oznacza wzrost o 2 pkt proc. w stosunku do poprzedniego roku. 

Może być to wynik dobrej koniunktury, która pozwoliła nam na zakupy nowości książkowych, ale również podsycania zainteresowań czytelniczych przez ekranizacje, seriale czy gry komputerowe. Nie zapomnijmy również o ubiegłorocznej Nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk. Po raz pierwszy od 2012 roku listę autorów najczęściej wymienianych pod względem popularności otwiera aż trzech pisarzy współczesnych  – Remigiusz Mróz, Olga Tokarczuk i Stephen King. 

Przeanalizowaliśmy niedawno 12 comiesięcznych zestawień TOP 100 serwisu Lubimyczytac.pl. Tam również okazało się, że Remigiusz Mróz jest najpopularniejszym autorem, a przez cały rok kręcą nas romanse i thrillery, ale przed świętami nagle wszyscy pobiegli po biografie.

W raporcie Biblioteki Narodowej czytamy, że słuchanie audiobooków zadeklarowało 3 proc. badanych, a 6 proc. czytelników łączy czytanie ze słuchaniem. E-booki i audiobooki nie konkurują z tradycyjnymi książkami papierowymi, lecz stanowią ich uzupełnienie.

Czy słuchanie audiobooków różni się od czytania książek?

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley twierdzą, że dla naszego mózgu nie ma znaczenia, czy książkę słuchamy, czy czytamy. 

Badacze skanowali mózgi dziewięciu uczestników czytających i słuchając serii opowieści. Na podstawie badania stworzyli mapy mózgów uczestników. Okazało się, że historie czytane i słuchane stymulowały te same obszary poznawcze i emocjonalne z taką samą intensywnością.

Rynek audiobooków w Polsce

W ciągu dekady wartość sprzedanych audiobooków w Polsce wzrósł ponad trzykrotnie - z 20 mln zł do ponad 70 mln zł. A liczba dostępnych tytułów powiększyła się prawie ośmiokrotnie i dziś wynosi 13,3 tys.

Sytuacja pandemiczna w kraju i niepokojące sygnały z zagranicy nie nastrajają do podróżowania, spotykania się i korzystania z kultury na żywo. Jesień pewnie spędzimy w domu, będzie czas na utrwalenie nowych zwyczajów - czytania i słuchania. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.