Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
  • Najdłuższe ogrodzenia na świecie ciągną się wzdłuż granic Indii.
  • Najbardziej obwarowanym państwem na świecie jest Izrael. 
  • Jedną z najszczelniejszych jak dotąd barier jest ogrodzenie wybudowane przez Kuwejt na granicy z Irakiem.
  • Ponad jedna czwarta z powstałych w ciągu ostatniego półwiecza barier wzniesiona została na terenie Europy. 
  • Dane zebrane przez Deutsche Welle pokazują, że tylko w ciągu ostatnich 20 lat liczba zbudowanych bądź planowanych grodzeń wzrosła z 16 do aż 90. 

Bariery nie zawsze ciągną się wzdłuż całej linii granic, często zabezpieczają ich newralgiczne odcinki. Na budowę większości powstałych grodzeń rządy decydowały się m.in. dlatego, że chciały zatrzymać przemyt, odciąć się od działalności terrorystycznej. Czasem obawiały się wkroczenia obcych bojówek czy też były w sporze z sąsiadami o terytoria. Jednak głównym celem wznoszenia ogrodzeń na granicach jest zamknięcie drogi migrantom. 

Ludzi zmuszonych czy zachęconych do zmiany miejsca zamieszkania wciąż przybywa. W ciągu ostatnich 20 lat populacja świata wzrosła o 25 proc., a liczba uchodźców i osób szukających azylu wzrosła dwukrotnie. Pod koniec 2020 r. aż 55 mln mieszkańców świata żyło w stanie przesiedlenia w obrębie swojego kraju. Przyczyną ucieczki 48 mln osób były konflikty, a 7 mln katastrofy i zmiany środowiska naturalnego. Wewnętrzni migranci to ok. 80 proc. wszystkich przesiedleńców, tylko jedna piąta uciekających wyjeżdża ze swego kraju. Część nie decyduje się na emigrację, gdyż nie chce opuszczać swego państwa, część się boi, nie ma jak zorganizować tego legalnie, część podejmuje próbę, lecz trafia na barykady.  

Najdłuższe, najbardziej szczelne, najbardziej odizolowane…

Najdłuższe ogrodzenia na świecie ciągną się wzdłuż granic Indii. Barierę blokującą migrację mieszkańców Bangladeszu, a także m.in. handel bronią Indie rozpoczęły już w roku 1989. Dziś jej długość sięga ponad 3 tys. km, ogrodzenie ciągnie się na 76 proc. długości granicy. Liczące ponad 2 tys. km ogrodzenie Indie wzniosły też na granicy z Pakistanem, a 1,5 tys. z Myanmar. 

Mimo niezwykle długiego ogrodzenia na granicy z Bangladeszem migrantom udaje się przez nie przedostać. By uszczelnić barierę, Indie zamierzają wdrożyć nowe rozwiązania do monitoringu fragmentów granicy przebiegających wzdłuż rzek, gdzie nie da się postawić regularnych ogrodzeń. Liczba uchodźców z Bangladeszu z biegiem czasu prawdopodobnie jednak wzrośnie. To jedno z państw najbardziej wrażliwych na skutki zmian klimatycznych. 80 proc. jego powierzchni stanowią równiny zalewowe, a coraz bardziej nieregularne opady i cyklony prowadzą do poważnych powodzi, w kraju tym żyje się coraz trudniej.

Najbardziej obwarowanym państwem na świecie jest Izrael. Mury czy ogrodzenia ciągną się wzdłuż każdej z jego sześciu granic. Budowę pierwszego ogrodzenia rozpoczęto w 1973 roku na granicy z Syrią, na okupowanych wzgórzach Golan, barierę rozbudowano 20 lat później. Ogrodzenie miało chronić Izrael przed napływem imigrantów i terrorystów. Po latach wyposażono je w czujniki dotykowe, detektory ruchu i inne urządzenia. W 1994 r. rozpoczęto budowę muru na granicy ze Strefą Gazy, w 2002 r. wzdłuż granicy z Zachodniego Brzegu, po 2010 r. na kolejnych granicach - z Egiptem, Libanem i Jordanią. 

Krajem, od którego niemal całkowicie odgrodzili się sąsiedzi, jest Syria. Ogrodzenia i mury na granicy z nią wzniosły aż cztery państwa: Izrael, Jordania, Turcja i Irak. Bariery mają zatrzymać m.in. uchodźców z Syrii. Turcja, do której trafia najwięcej migrantów z tego kraju, zaczęła budowę muru w 2013 r. Bariera ciągnie się na ponad 800 km, a inwestycja kosztowała ponad 600 mln dolarów. Syryjczycy są szczelnie zamknięci w kraju od 10 lat pogrążonym w wojnie domowej, w którym wiele mln osób potrzebuje pomocy humanitarnej. Pod tureckim murem, po syryjskiej stronie osiedlają się ludzie, którzy nie mają już gdzie uciekać. Zakładają, że w razie gdy wojska reżimu miałby dopaść na samym skraju państwa, będą ryzykować przekroczenie bariery. 

Skuteczność wznoszonych grodzeń jest różna. Według ekspertów jedną z najszczelniejszych wybudowanych jak dotąd barier jest ogrodzenie wybudowane przez Kuwejt na granicy z Irakiem, uzbrojona w drut kolczasty pod napięciem, obwarowana rowami, nasypami, stale patrolowana. Równie silną barierę na granicy z Irakiem wzniosła Arabia Saudyjska. 

Ogrodzona Europa 

Ponad jedna czwarta z powstałych w ciągu ostatniego półwiecza barier wzniesiona została na terenie Europy. 

Mury i nieprzekraczalne ogrodzenia na początku tego okresu powstały m.in. na Cyprze w 1974 r. oraz w Irlandii Północnej. Jak jednak zauważają autorzy raportu "A walled world, towards a Global Apartheid", bariery, których celem było zatrzymanie ruchu migrantów, zaczęto wznosić w latach 90. Z inicjatywy rządów Hiszpanii otaczać zaczęto położone w Afryce hiszpańskie miasta Ceuta i Melilla.  

Melillę od Maroka oddzielają dziś rów i trzy ogrodzenia. Mimo że ich wysokość sięga 6 m, a ich elementem jest m.in. drut żyletkowy (concertina), to co roku przeszkody forsować próbują tysiące migrantów. Trudno je przekroczyć bez poważnych obrażeń. Ogrodzenie jest obecnie tak zmieniane, by stanowiło przeszkodę, lecz nie kaleczyło migrantów.

W 2012 r. na budowę ogrodzenia na granicy z Turcją zdecydowała się Grecja, rok później - Bułgaria. Najbardziej dynamiczny wzrost liczby budowanych ogrodzeń miał miejsce jednak w roku 2015, gdy rozpoczął się kryzys migracyjny. W tym roku aż 1,2 mln migrantów złożyło wnioski o azyl w krajach Unii Europejskiej. Najwięcej migrantów przybywało do Europy szlakiem bałkańskim. Wędrujący musieli więc przedostać się przez Turcję do Grecji, a następnie Macedonii, Serbii i Węgier. W lipcu 2015 roku jako pierwsze decyzję o odgrodzeniu się podjęły Węgry i rozpoczęły budowę płotu na granicy z Serbią. W tym samym roku zdecydowały się na budowę ogrodzenia na granicy z Chorwacją. Kolejne płoty urosły na granicy Słowenii z Chorwacją  i Austrii ze Słowenią. 

W 2015 roku państwa europejskie zaczęły też odgradzać się od Rosji. Do pracy wówczas przystąpiła Łotwa, granicę z obwodem kaliningradzkim obwarowała Litwa, w 2016 roku krótką granicę wzmocniła Norwegia, a w 2018 r. budowę ogrodzenia rozpoczęły Stany Zjednoczone.

mapa_murymapa_mury BIQdata

Trump nie był pierwszy

W tym samym roku, w którym w Europie wyrosły nowe ogrodzenia, Donald Trump zapowiedział, jeszcze zanim został wybrany na prezydenta USA, że zbuduje wysoki, szczelny mur na granicy USA z Meksykiem. Początkowo konstrukcja miała mieć wysokość 9 m, z czasem jednak prezydent porywał się na coraz śmielsze plany. W zimie 2016 r. mówił już o ponad 20-metrowym obwarowaniu. Tak naprawdę jednak grodzenia mające zatrzymać migrantów podróżujących do USA z Meksyku powstawały już za kadencji wcześniejszych prezydentów USA. Budowę ogrodzenia wzdłuż granicy Meksyku z Kalifornią zaczęto w latach 90., z czasem dobudowywano kolejne odcinki bariery. Zanim Donald Trump obiecał wyborcom wzniesienie muru swego imienia, wzdłuż liczącej ponad 3 tys. km długości granicy z Meksykiem, ciągnęło się już ponad 700 km ogrodzeń. 

Początek budowy "Muru Trumpa" miał miejsce w roku 2018. Pod koniec jego kadencji wybudowane odcinki mierzyły w sumie 725 km, większość z nich powstała w miejscach, gdzie już wcześniej stały jakieś bariery, lecz nie tak potężne. Dziś budowa muru nie jest kontynuowana, a fragmenty powstałych ogrodzeń niszczeją. W czasie trwania inwestycji niektóre tereny przygraniczne zostały zdewastowane, mur bowiem przebiegać miał m.in. przez tereny górzyste, które trzeba było najpierw w odpowiedni sposób do budowy "dostosować". 

Mur nad murami

W 2016 roku Reuters oszacował, że państwa europejskie od zakończenia zimnej wojny na grodzenia mające zatrzymać migrantów wydały ok. 0,5 mld euro. Według autorów raportu Business of Building Walls w sumie do roku  2019 r. na grodzenia wydano już ponad 0,9 mld euro.

Mur, którego budowę Polska właśnie rozpoczęła na granicy z Białorusią, ma przebić wszystkie dotychczasowe inwestycje. Jego budowa ma kosztować nas 1,6 mld zł (ok. 0,4 mld euro)

Czy warto stawiać obwarowania? 

Gdy w listopadzie Kantar przeprowadził na zlecenie "Wyborczej" sondaż badający stosunek Polaków do budowy muru na granicy z Białorusią, ponad połowa Polaków wyraziła poparcie dla tego projektu. Czy jednak mur rozwiąże problem, czy też przysporzy kolejnych?

Historie barier wznoszonych na wielu granicach świata pokazują, że większość murów i ogrodzeń nie jest nieprzepuszczalna. Inwestycje takie często przyczyniają się do rozwoju działalności przemytników, zmuszają ludzi do korzystania z ich usług, dodatkowo też po prostu zmieniają ścieżki migracji ludności. Jak zauważył w liście do Deutsche Welle Sergi Pardos - Prado z Uniwersytetu w Glasgow, tak właśnie stało się w roku w 2015, gdy wznoszone w Europie ogrodzenia wpłynęły na wzmożony ruch migrantów szlakami morskimi. 

Budowane ogrodzenia mają ogromny wpływ na środowisko naturalne. Stanowią nieprzekraczalną barierę dla wielu migrujących zwierząt, izolują od siebie sąsiadujące populacje, zmniejszając tym samym różnorodność genetyczną gatunków, separują zwierzęta od ważnych dla nich terenów, np. łownych. Ale bariery oddalają od siebie ludzi, i to nie tylko fizycznie. Jak zauważył Sergi Pardos-Prado, każde wzniesienie muru sygnalizuje i intensyfikuje konflikt. 

W Polsce powstała inicjatywa "NIE dla muru" zrzeszająca osoby sprzeciwiające się budowie mierzącej 187 km długości i 5 m wysokości bariery. W niedzielę 6 lutego pod hasłem "nie dla muru" w wielu miastach Polski odbyły się protesty. Ponad 700 naukowców z kraju i zagranicy wystosowało też apel do Komisji Europejskiej z prośbą o natychmiastowe zablokowanie inwestycji, która jest planowana na terenie rezerwatu biosfery UNESCO. Przez białoruską część Puszczy Białowieskiej, od 40 lat ciągnie się tzw. sistiema -  stare, nieszczejące i miejscami dziurawe ogrodzenie z drutu kolczastego, które od lat stanowi barierę m.in. dla żubrów, ale radziły sobie z nim np. duże drapieżniki. Bariera, którą wznosi teraz Polska, będzie ogromnym zagrożeniem dla puszczańskich zwierząt, m.in dla populacji drapieżników - rysia i wilka. Jak poinformował Reuters, pod koniec stycznia "Guy Debonnet, szef jednostki ds. dziedzictwa naturalnego w UNESCO, powiedział, że Polska musi wykazać, że mur nie będzie miał negatywnego wpływu na chroniony obszar".

Komisja Europejska zaznaczyła, że jeśli jednak "projekt musiałby zostać zrealizowany z koniecznych względów wynikających z nadrzędnego interesu publicznego, władze powinny uprzednio udowodnić brak innych odpowiednich rozwiązań, a także wdrożyć właściwe środki zaradcze".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.